Rozmowy na wysokim szczeblu

Cyril Abiteboul, szef Renault F1 Team, przyznał, że temat ewentualnej ponownej współpracy z Red Bull Racing, może zostać poruszony na najwyższym szczeblu kierowniczym obu koncernów: francuskiego i austriackiego.

Rozmowy na wysokim szczeblu

Po zapowiedzianym wycofaniu się Hondy, Red Bull Racing i AlphaTauri, dwa zespoły austriackiego potentata, stracą po sezonie 2021 dostawcę silników. Wielce prawdopodobny jest kolejny mariaż z Renault, choć napięte relacje łączące Cyrila Abiteboula z Christianem Hornerem i Helmutem Marko mogą okazać się sporą przeszkodą. Z drugiej strony, gdyby strony nie doszły do porozumienia, FIA i tak ze względów regulaminowych przypisze francuskie jednostki napędowe do RBR i AlphaTauri.

Podczas wyścigowego weekendu z Grand Prix Eifelu Horner i Marko byli widziani jak rozmawiają z Abiteboulem, a także z Mattią Binotto z Ferrari i Olą Kalleniusem z Mercedesa. Luca de Meo, dyrektor generalny Grupy Renault, również obecny był na Nürburgringu i także prowadził dyskusje w motorhome Red Bulla.

- Jeśli pytacie o poziom dyskusji, Helmut zawsze był moim kontaktem do takich rozmów - powiedział Abiteboul, pytany przez Motorsport.com. - Spodziewam się więc, że tak pozostanie. Ponadto Dietrich Mateschitz zna się z Lucą de Meo, więc może na tym poziomie też będzie jakaś dyskusja.

- W tej chwili jednak żadne rozmowy nie są prowadzone. Wydaje mi się, że Red Bull może być jeszcze w szoku po komunikacie Hondy. Być może dla niektórych było to zaskoczenie, tego nie wiem. W każdym razie sądzę, że wciąż próbują ogarnąć sytuację i zrozumieć jakie mają opcje. Kiedy nadejdzie czas, sprawdzą na co pozwalają przepisy.

Abiteboul nie widzi powodu do pośpiechu, jeśli chodzi o rozpoczęcie rozmów. Reguła dotycząca dostaw silników zacznie w tym wypadku obowiązywać dopiero w drugim kwartale 2021 roku.

- Tak, jak już mówiłem przy wielu okazjach, znamy przepisy, ale wiemy również, iż nie wcześniej niż w połowie maja możemy dopiero zostać poproszeni o dostarczenie silnika zespołowi, który nie ma podpisanej umowy na sezon 2022. Jak na standardy F1, mamy bardzo dużo czasu. Bóg jeden raczy wiedzieć, co się może wydarzyć.

Z kolei Horner, również zapytany przez Motorsport.com, o rozmowy na wysokim szczeblu, nie zaprzeczył, iż pojawił się także temat silników.

- Oczywiste jest, że po 2021 roku pozostanie trzech dostawców. To naturalne, iż będziemy się angażować w dyskusje z tymi stronami. Mamy trochę czasu, aby ocenić wszystkie możliwości. Skoro nie mamy silnika na sezon 2022, włączenie ich do rozmowy jest nieuniknione.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Konflikt w zespole Ferrari?
Poprzedni artykuł

Konflikt w zespole Ferrari?

Następny artykuł

Perez zainteresowany Williamsem?

Perez zainteresowany Williamsem?
Załaduj komentarze