Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
95 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
109 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
130 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
145 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
152 dni
Zobacz pełną wersję:

Russell był oszołomiony

akcje
komentarze
Russell był oszołomiony
Autor:
13 kwi 2020, 07:14

George Russell wspomina swoje pierwsze testy za kierownicą samochodu Formuły 1. Przyznaje, że był wyczerpany.

Russell zadebiutował w Formule 1 w zeszłym roku. Protegowany Mercedesa trafił do borykającego się z mnóstwem problemów zespołu Williamsa.

Jeżdżąc słabym FW42, wraz z kolegą z ekipy - Robertem Kubicą, okupowali koniec stawki. Brytyjczyk do tego był jedynym kierowcą, który zakończył sezon bez punktu.

Russell jest uważany za jednego z bardziej utalentowanych kierowców w obecnej stawce i wróży mu się świetlaną karierę. Zanim trafił do królowej sportów motorowych zdobywał tytuły kolejno w GP3 i Formule 2.

W wywiadzie udzielonym dla BBC Sport zdradził, jak duże obciążenie fizyczne stanowiły dla niego pierwsze testy za kierownicą samochodu Formuły 1.

- To było niewiarygodnie szybkie - wspominał. - Byłem oszołomiony. Kiedy pierwszy raz przeskoczyłem z samochodu Formuły 3 do bolidu F1, było tak, jakby mój umysł nie był w stanie nadążyć za prędkością.

- Hamowanie, wchodzimy w łuk z prędkością dwustu mil na godzinę, dohamowanie sto metrów przed zakrętem - to było absolutnie szalone. Moje oczy za tym nie nadążały.

- W zasadzie po pierwszym dniu spędzonym w samochodzie F1 moje oczy były całkowicie przekrwione, to było z powodu przeciążeń - dodał. - Tak działo się przez trzy dni moich pierwszych jazd.

- To jest niesamowite. Ciało potrzebuje czasu na przyzwyczajenie się do tylu koni mechanicznych. Teraz już do tego przywykłem, ale wtedy byłem oszołomiony - zakończył.

George Russell pozostał w Williamsie na sezon 2020.

Czytaj również:

Zostań w domu:

Polecane video:

Następny artykuł
Zmarł Stirling Moss

Poprzedni artykuł

Zmarł Stirling Moss

Następny artykuł

Leclerc wspomina GP Włoch

Leclerc wspomina GP Włoch
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy George Russell
Autor Marcin Wyrzykowski