Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Włoch

Russell: Gdybym naciskał mocniej, skończyłbym w żwirze

George Russell po udanej sesji kwalifikacyjnej stwierdził, że nie dało więcej wycisnąć się z bolidu Mercedesa na miękkich oponach. Wskazał też na swoje obawy dotyczące wyścigu i opon, które sprawiają duży problem w obozie Mercedesa.

George Russell, Mercedes-AMG

Brytyjski kierowca zaliczył dzisiaj bardzo udane kwalifikacje, kontynuując swoją serię zapoczątkowaną po wakacyjnej przerwie na torze Zandvoort. W pierwszej części sezonu Russell nie mógł dogadać się z bolidem, co przekładało się na tor i przegrane rywalizacje z Lewisem Hamiltonem, jednak wydaje się, że wszystko już wróciło do normy.

Brytyjczyk po kwalifikacjach wskazał, że jest zadowolony ze swojej przemiany i cieszy się, że nie musi zmagać się ponownie z kłopotami.

- Jestem naprawdę zadowolony z moich osobistych wyników w tych dwóch pierwszych wyścigach, jakby wróciłem do mojego poziomu z pierwszych sześciu wyścigów. Jak już mówiłem, przed przerwą trochę się pogubiłem. Jestem więc bardzo zadowolony z P4. Ustawiliśmy samochód nieco bardziej pod wyścig, ponieważ nie spodziewaliśmy się, że będziemy tak szybcy jako zespół. To świetne miejsce na start.

- Po prostu skupiam się na głównych celach. P4 było dzisiaj maksymalnym potencjałem. Ale gdybym pojechał próbując wywalczyć pole position, próbując znaleźć trzy dodatkowe dziesiąte, skończyłbym w żwirze, ponieważ trzy dziesiąte więcej jest po prostu niemożliwe.

- Wiemy, jak ważne są opona. To najlepszy przykład: W Q1 skończyłem na P13, w Q3 na P4 i jedyne co się zmieniło to opony.

Russell na pytanie jak dobrze czuł dzisiaj samochód, odpowiedział:

- Zdecydowanie wiemy, że jako zespół naszą mocną stroną są tory wymagające dużej siły docisku, czyli Barcelona, Zandvoort, Budapeszt. Najwyraźniej to była nasza mocna strona i zmagaliśmy się nieco bardziej w Baku, Spa. Dlatego spodziewaliśmy się, że tutaj będziemy się trochę zmagać z tempem. Zakwalifikowałem się jednak na P4, z czego jestem bardzo zadowolony.

Następnie kierowca Mercedesa przeszedł do tematu jutrzejszego wyścigu, który jak sam wskazał może być "wyzwaniem" chociaż zapewnia, że w piątkowych symulacjach "mieli dobre tempo".

- To będzie wyzwanie. Myślę, że będziemy mieli dobre tempo wyścigowe. Stopień zużycia opon nie wygląda tutaj na wysoki. Na Monzy nigdy tak nie jest. A z cienkimi tylnymi skrzydłami wyprzedzanie nie jest takie łatwe, ponieważ nawet po otwarciu DRS zyskujemy tylko jedną lub dwie dziesiąte. Musimy więc być szybsi na pit stopach. Spodziewam się, że będziemy mniejszą degradację niż Ferrari. Więc naszą jedyną szansą jest, jak już powiedziałem, być szybszym na pit stopach i zrobić coś innego.

Przeczytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Intensywnie u Sainza, rozczarowanie Leclerca
Następny artykuł Verstappen zadowolony z drugiej pozycji

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska