Russell jest profesjonalistą

George Russell koncentruje się na pomocy Williamsowi w zajęciu ósmego miejsca w tegorocznych mistrzostwach Formuły 1.

Russell jest profesjonalistą

Russell po sezonie 2021 zakończy współpracę z Williamsem. Od przyszłego roku będzie reprezentował Mercedesa, zostając partnerem zespołowym Lewisa Hamiltona.

Od momentu potwierdzenia umowy, Russell jest zalewany pytaniami dotyczącymi jego przeprowadzki. Brytyjczyk podkreśla jednak, że byłoby „nieprofesjonalne” już teraz koncentrowanie sią na przyszłości. Ma bowiem jeszcze pracę do wykonania w obecnym zespole.

- Oczywiście dostaję wiele pytań dotyczących moich przenosin, ale uważam za nieprofesjonalne, gdybym już teraz skupiał się głównie na przyszłości - powiedział Russell. - Koncentruję się na obecnym sezonie i włożę tyle samo wysiłku w pozostałe wyścigi, co zawsze.

Pozostając za Alfą Romeo w pierwszej części sezonu, Williams wskoczył na ósme miejsce dzięki podwójnemu finiszowi w pierwszej dziesiątce w Grand Prix Węgier. Do tego Russell po przerwie letniej stanął na podium w Grand Prix Belgii, w którym przyznawano połowę punktów za wyścig liczący zaledwie trzy okrążenia pokonane za samochodem bezpieczeństwa.

Jednak dzięki dwóm ósmym miejscom Kimiego Raikkonena, Alfa Romeo Racing Orlen odrobiła część strat i na cztery rundy przed końcem sezonu są dwanaście punktów za Williamsem.

- Chcę upewnić się, że przypieczętujemy ósme miejsce w mistrzostwach. Oczywiście, Alfa Romeo zgarnęła teraz o cztery punkty więcej - mówił Russell po GP Meksyku. - Nie wiem, co się stało z Antonio Giovinazzim, bo w pewnym momencie obaj jechali na punktowanych pozycjach.

- To jest teraz nasz cel, zajmowanie premiowanych miejsc i powstrzymanie ich [red. Alfę Romeo] przed zdobywaniem punktów - zakończył.

Grand Prix Meksyku było trzecim z rzędu wyścigiem dla Williamsa, który ukończyli poza czołową dziesiątką. George Russell był szesnasty, a Nicholas Latifi siedemnasty.

Czytaj również:

Polecane video:

akcje
komentarze
Verstappen chce pełną pulę
Poprzedni artykuł

Verstappen chce pełną pulę

Następny artykuł

Brytyjczyk ma łatwiej

Brytyjczyk ma łatwiej
Załaduj komentarze