Russell: Nie możemy ignorować rywali
Russell jest przekonany, że bolid Mercedesa przygotowany na sezon F1 2026 jest udaną konstrukcją, ale jest jeszcze za wcześnie na dyskusję o tytule mistrzowskim.
George Russell, Mercedes W17
Autor zdjęcia: Mercedes AMG
Po przedsezonowych testach w Barcelonie Russell jest pewien, że Mercedes stworzył mocny bolid na nadchodzący sezon, ale jest ostrożny w przewidywaniach, co do walki o tytuł mistrzowski.
W tym roku F1 wprowadza zupełnie nowy zestaw przepisów, dotyczący zmian zarówno w nadwoziu, jak i jednostce napędowej, a ponieważ wszystko jest nowe, w stawce może dojść do zmiany układu sił.
Oczekiwania wobec Mercedesa są jednak wysokie, biorąc pod uwagę, że Srebrne Strzały zdominowały wyścigi po ostatnich zmianach regulacyjnych, które dotyczy silników w 2014 roku, królując przez osiem kolejnych sezonów.
W17 przejechał w Hiszpanii najwięcej kilometrów ze wszystkich zespołów, a kolega Russella, Andrea Kimi Antonelli, przeprowadził nawet pełną symulację wyścigu, co skłoniło dyrektora inżynieryjnego Andrew Shovlina do stwierdzenia: - Nie sądzę, żebyśmy mogli liczyć na lepsze trzy dni testów.
Dlatego nie jest przypadkiem, że Russell jest stawiany w ścisłym gronie faworytów do tegorocznego tytułu, zwłaszcza po swoim najlepszym jak dotąd sezonie 2025, który ukończył na czwartym miejscu w klasyfikacji kierowców.
Brytyjczyk nadal obawia się jednak rywali, ponieważ przed otwierającym sezon Grand Prix Australii, 6-8 marca, odbędą się jeszcze dwa oficjalne testy w Bahrajnie.
- Jeździliśmy tym samochodem dopiero trzy dni i jesteśmy na bardzo wczesnym etapie przygotowań, ale nie wygląda na to, że jest to udany samochód, co jest dodatkowym atutem – powiedział zwycięzca pięciu Grand Prix podczas oficjalnej premiery Mercedesa 2026 w poniedziałek.
- Szczerze mówiąc, na tak wczesnym etapie samochód może być naprawdę kiepski, ale można wcześnie wyłapać problemy, Nasz samochód jest solidnie przygotowany, ale czy może wywalczyć mistrzostwo świata? Jest jeszcze za wcześnie, żeby to stwierdzić.
- Byliśmy dość zaskoczeni tym, co zobaczyliśmy u niektórych naszych rywali, zwłaszcza jeśli chodzi o jednostki napędowe Red Bulla. Wygląda to bardzo imponująco, a biorąc pod uwagę, że to zupełnie nowa konstrukcja, więc im też należą się brawa.
Andrea Kimi Antonelli, Mercedes
Autor zdjęcia: Mercedes AMG
Sytuacja wydaje się odmienna od tej z 2022 roku, kiedy na torach zaczęły królować samochody z rozbudowanym efektem przyziemnym. Cztery lata temu Mercedes przygotował bardzo nieprzewidywalny samochód, co utrudniło mu powrót do formy, a kolejne tytuły trafiały do Red Bulla lub McLarena.
Ale teraz Russell uważa, że Mercedes zbudował łatwy w prowadzeniu samochód, mówiąc: - Nikt nie spodziewał się, że w 2022 roku coś się zmieni, więc nie można niczego ignorować. Wyjechaliśmy z Barcelony z pozytywnymi odczuciami, ponieważ samochód zareagował tak, jak przewidywaliśmy.
- Ale nie możemy ignorować rywali, ponieważ, jak powiedziałem, dużo mówiło się o tym, że jednostka napędowa Red Bulla nie spełnia wymaganych standardów, a z tego, co do tej pory widzieliśmy, zdecydowanie się sprawdziła.
- Jednostka napędowa Ferrari też wygląda na niezawodną i podczas testów przejechali niewiele mniej okrążeń od nas. Haas również przejechał mnóstwo okrążeń z silnikiem Ferrari. Prawda jest taka, że spodziewamy się w tym sezonie zaciętej walki.
Chociaż 27-latek wciąż studzi oczekiwania przed sezonem, Russell ma już odpowiednią pewność siebie kierowcy, który w końcu może zdobyć swój pierwszy tytuł mistrza Formuły 1.
Kiedy Brytyjczyk został nazwany faworytem, powiedział: - Tak jak mówiłem od dawna, czuję się gotowy do walki o mistrzostwo świata i niezależnie od zmian w przepisach, ani trochę nie zmienia to mojego podejścia - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze