Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Austrii

Russell sensacyjnym zwycięzcą po kolizji liderów

George Russell okazał się sensacyjnym zwycięzcą Grand Prix Austrii po ognistej walce między prowadzącymi wyścig od startu Maxem Verstappenem i Lando Norrisem.

George Russell, Mercedes-AMG F1 Team, 1. miejsce, świętuje po przybyciu do Parc Ferme

Po porannym sobotnim sprincie wydawało się, że wczorajsze kwalifikacje i dzisiejszy wyścig będzie świetnym widowiskiem na torze, na którym mamy aż trzy strefy DRS i często bardzo małe różnice między poszczególnymi zawodnikami.

Jednak po czasówce do niedzielnego Grand Prix Austrii emocje w czołówce opadły a kierowcy Mercedesa, Ferrari i McLarena otwarcie zaczęli mówić, że przewaga Maxa Verstappena sprowadziła na ziemię potencjalne myśli o walczeniu z Red Bullem. Jak się ostatecznie okazało, niesłusznie.

Holender bez większych problemów rozegrał start na Red Bull Ringu, a Lando Norris oraz Carlos Sainz wpadli w tarapaty podczas walki z kierowcami Mercedesa.

George Russell po udanym starcie z trzeciego pola startowego zaatakował kierowcę McLarena zarówno do pierwszego jak i trzeciego zakrętu, ale nie udało mu się wykonać skutecznego ataku.

Inny przebieg miała walka Hamiltona, który udanie wyprzedził zawodnika Ferrari objeżdżając go od zewnętrznej strony w trzecim zakręcie. Po tym manewrze awansował na czwartą pozycję.

Siedmiokrotny mistrz świata na tym nie poprzestał i dwa okrążenia później postanowił zaatakować swojego zespołowego partnera i zrobił to skutecznie na dohamowaniu do trzeciego zakrętu. Russell zdołał jednak wykorzystać strefę DRS między trzecim i czwartym zakrętem z łatwością odzyskując swoją wcześniejszą lokatę.

Wtedy jednak okazało się, że Hamilton na pierwszym okrążeniu zyskał pozycję w nieuczciwy sposób i zespół poprosił go o oddanie pozycji Sainzowi żeby uniknąć kary za zyskanie nieuczciwej przewagi poza limitami toru.

Źle wyścig rozpoczął się dla Charlesa Leclerca, który po słabej reakcji startowej został wzięty w kanapkę przez Sergio Pereza i Oscara Piastriego zderzając się z tym drugim, co doprowadziło do przebicia przedniej lewej opony i wymuszenie pit stopu już podczas pierwszego okrążenia.

Podczas 7. okrążenia Australijczyk jeżdżący w barwach McLarena wykonał bardzo odważny manewr dzięki któremu był w stanie wyprzedzić Pereza wypychającego go wcześniej w czwartym zakręcie.

Piastri najpierw wszedł Meksykaninowi od wewnętrznej strony w tej samej sekcji toru, a następnie podczas dojazdu do szóstego zakrętu zajął miejsce od zewnętrznej objeżdżając spektakularnie zawodnika Red Bulla.

Pierwsze zjazdy w czołówce nastąpiły dopiero po 20. okrążeniu, ale żaden z kierowców nie zdołał podciąć poprzedzających kierowców.

Niefortunnym zjazdem po zmianę opon „popisali się” Hamilton i Perez. Brytyjczyk próbował zjechać jak najszybciej do alei serwisowej i podczas zjazdu przeciął kołami linię zjazdu, co zgodnie z regulaminem jest zabronione, natomiast Meksykanin przekroczył prędkość na wjeździe do pit lane. Obaj kierowcy zostali za swoje wybryki ukarani karą 5 sekund.

Na półmetku niedzielnych zmagań w Austrii dobry wyścig zaliczał zespół Haasa. Obaj kierowcy amerykańskiego zespołu jechali niezagrożeni w pierwszej dziesiątce, dokładnie na 8. i 9. pozycji.

Za ich plecami poza czołową dziesiątką rozgrywał się bardzo ciekawy pojedynek między zawodnikami Alpine. Pierre Gasly próbował wykorzystać DRS jadąc za Fernando Alonso i Estebanem Oconem i na dohamowaniu do trzeciego zakrętu postanowił wyprzedzić obu kierowców.

Jego zespołowy partner nie chciał odpuścić tej walki i korzystając z jazdy wewnętrzną linią wypchnął za Gasly'ego za sausage kerba ostatecznie broniąc swojej pozycji.

To jednak nie był koniec walki we francuskiej ekipie. Jadący z tyłu Gasly nie chciał dać za wygraną drugiemu z kierowców Alpine i pięknym atakiem od zewnętrznej strony w zakręcie numer cztery wyprzedził ostatecznie Ocona.

Jadący z dużym zapasem na pierwszej pozycji Verstappen został przez zespół postawiony w ciężkiej sytuacji. Podczas zjazdu na drugą zmianę opon mechanicy Red Bulla mieli problem ze zmianą tylnego lewego koła i pit stop ostatecznie zajął ponad 6 sekund.

Zjeżdżający na tym samym okrążeniu Norris zaliczył sprawny pit stop i wyjechał niedaleko za plecami aktualnego mistrza świata. Dwa okrążenia później zawodnik McLarena zdołał przyspieszyć i zbliżyć się do Verstappena na odległość mniejszą niż jedną sekundę co jest kluczowe do aktywowania systemu DRS.

Podczas 55. okrążenia Brytyjczyk ofiarnie próbował zaatakować lidera wyścigu w trzecim zakręcie ale przestrzelił punkt hamowania i zblokował przednie hamulce wyjeżdżając poza limity toru przez co zmuszony został do oddania pozycji zawodnikowi Red Bulla.

Prowadzący niedzielne GP kierowcy walczyli się ze sobą jeszcze kilkukrotnie ale bez większych zmian, ponieważ Holender był w stanie skutecznie bronić się przed Brytyjczykiem.

Decydującym momentem tej walki było 64. okrążenie, podczas którego doszło do zderzenia między liderami wyścigu w trzecim zakręcie, w którym już wcześniej iskrzyło między nimi.

Norris próbował po raz kolejny wyprzedzić Verstappena od zewnętrznej strony i w końcu doszło do zderzenia po ruchu Holendra w stronę Brytyjczyka. Ten manewr był kluczowy przy ocenie winy przez sędziów, którzy przyznali mistrzowi świata 10 sekundową karę doliczoną do wyników wyścigu za ten incydent.

Wynikiem tego zderzenia były przebite opony zarówno w bolidzie Red Bulla jak i McLarena. Lider tabeli mistrzostw świata F1 zdołał wrócić do rywalizacji na piątej pozycji a wicelider musiał wycofać się z wyścigu.

Prowadzenie w wyścigu po tym chaosie objął Russell, ale musiał patrzeć podczas ostatnich okrążeń w tylne lusterka ponieważ wściekle gonił go Piastri mający przewagę opon.

Zawodnik Mercedesa ostatecznie zdołał obronić się przed jedynym kierowcą McLarena na torze i wygrał wyścig dzięki ostrej walce pomiędzy Norrisem i Verstappenem zakończonej kolizją.

Na drugiej pozycji niedzielne zmagania na Red Bull Ringu zakończył Piastri startujący dopiero z siódmego pola startowego. Ostatnią pozycję na podium dowiózł Sainz.

Najlepszy wyścig w tym sezonie zaliczył zespół Haasa, który zdobył podczas niego łącznie 12 punktów. Nico Hulkenberg zdołał pod koniec wyścigu obronić szóstą pozycję przed Perezem, a za plecami Meksykanina na metę dojechał Kevin Magnussen.

Wyniki Grand Prix Austrii

   
1
 - 
5
   
   
1
 - 
2
   
Poz. Kierowca # Okr. Czas Różnica km/h Boksy Punkty Nie ukończył Nadwozie Silnik
1 United Kingdom G. Russell Mercedes 63 71

-

    2 25   Mercedes Mercedes
2 Australia O. Piastri McLaren 81 71

+1.906

1.906

1.906   2 18   McLaren Mercedes
3 Spain C. Sainz Ferrari 55 71

+4.533

4.533

2.627   2 15   Ferrari Ferrari
4 United Kingdom L. Hamilton Mercedes 44 71

+23.142

23.142

18.609   2 12   Mercedes Mercedes
5 Netherlands M. Verstappen Red Bull Racing 1 71

+37.253

37.253

14.111   3 10   Red Bull Red Bull
6 Germany N. Hülkenberg Haas F1 Team 27 71

+54.088

54.088

16.835   2 8   Haas Ferrari
7 Mexico S. Pérez Red Bull Racing 11 71

+54.672

54.672

0.584   2 6   Red Bull Red Bull
8 Denmark K. Magnussen Haas F1 Team 20 71

+1'00.355

1'00.355

5.683   2 4   Haas Ferrari
9 Australia D. Ricciardo RB F1 Team 3 71

+1'01.169

1'01.169

0.814   2 2   RB Red Bull
10 France P. Gasly Alpine 10 71

+1'01.766

1'01.766

0.597   2 1   Alpine Renault
11 Monaco C. Leclerc Ferrari 16 71

+1'07.056

1'07.056

5.290   4     Ferrari Ferrari
12 France E. Ocon Alpine 31 71

+1'08.325

1'08.325

1.269   2     Alpine Renault
13 Canada L. Stroll Aston Martin Racing 18 70

1 lap

    2     Aston Martin Mercedes
14 Japan Y. Tsunoda RB F1 Team 22 70

1 lap

    2     RB Red Bull
15 Thailand A. Albon Williams 23 70

1 lap

    2     Williams Mercedes
16 Finland V. Bottas Sauber 77 70

1 lap

    2     Sauber Ferrari
17 China G. Zhou Sauber 24 70

1 lap

    2     Sauber Ferrari
18 Spain F. Alonso Aston Martin Racing 14 70

1 lap

    3     Aston Martin Mercedes
19 United States L. Sargeant Williams 2 69

2 laps

    3     Williams Mercedes
dnf United Kingdom L. Norris McLaren 4 64

 

    3   Kolizja McLaren Mercedes

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Williams stracił cierpliwość
Następny artykuł Norris wściekły: To było lekkomyślne i desperackie

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska