Russell szybko przejdzie do Mercedesa

George Russell rozpocznie pracę w Mercedesie zaraz po Grand Prix Abu Zabi zamykającym tegoroczne mistrzostwa F1.

Russell szybko przejdzie do Mercedesa

Kierowca Williamsa od sezonu 2022 będzie startował w barwach Mercedesa, jako nowy partner Lewisa Hamiltona. Zajmie w zespole miejsce Valtteriego Bottasa.

Swoją pracę w ekipie z Brackley rozpocznie od razu po Grand Prix Abu Zabi. Weźmie udział grudniowych testach F1 na torze Yas Marina.

Rozmawiając z dziennikarzami w Brazylii przed Grand Prix Sao Paulo przyznał, że po ostatnim wyścigu sezonu, nie będzie miał żadnej rozłąki z F1.

- Od poniedziałku rano po wyścigu w Abu Zabi, w 120% skupię się na wszystkich rzeczach związanych z Mercedesem - wyjaśnił. - Wezmę udział w testach a następnie udam się do fabryki. Będę pracował w symulatorze oraz poznam jeszcze kilka osób.

Jazda bolidami niemieckiego producenta nie jest mu obca. Jako protegowany Mercedesa brał już udział w kilku sesjach, zastępował też Hamiltona w zeszłorocznym Grand Prix Sakhiru.

- Jestem w bardzo korzystnym położeniu, ponieważ oczywiście spędziłem dużo czasu towarzysząc Mercedesowi, od 2016 do 2018 roku - przyznał. - Znam ich dobrze, tak samo jak wszystkich ludzi w Williamsie. Stanowi to dla mnie szczęśliwą sytuację, że przechodzę do nieobcej mi grupy.

Mercedes nie ogłosił jeszcze, kto poprowadzi drugi samochód w testach dla młodych kierowców, ale jednym kandydatów jest mistrz Formuły E, Nyck de Vries.

Testy F1 po sezonie w Abu Zabi zaplanowano na wtorek i środę, 14-15 grudnia.

Jednym z dwóch samochodów wystawianych przez zespoły, będzie muł testowy, z 18-calowymi oponami, które będą wykorzystywane w Formule 1 od sezonu 2022.

Valtteri Bottas, który od przyszłego roku będzie kierowcą Alfy Romeo Racing, możliwe że zasiądzie za kierownicą ich auta na torze Yas Marina. Mercedes obecnie prowadzi rozmowy z ekipą z Hinwil w tym kontekście.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Rozmowy między Norrisem a Rossim
Poprzedni artykuł

Rozmowy między Norrisem a Rossim

Następny artykuł

Verstappen wybrałby jedynkę

Verstappen wybrałby jedynkę
Załaduj komentarze