Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Russell: To było żałosne

George Russell stwierdził, że zachowanie Maxa Verstappena po kolizji w sprincie na ulicach Baku było nieco żałosne.

George Russell, Mercedes-AMG, Max Verstappen, Red Bull Racing, 3rd position, talk in Parc Ferme after the Sprint race

Verstappen i Russell starli się na początku sobotniego sprintu w Azerbejdżanie. Kierowca Mercedesa wykorzystał gorszy start mistrza świata i oba samochody jechały koło w koło. Russell obrał lepszą linię w zakręcie numer 2 i zaatakował po wewnętrznej. Verstappen nie odpuścił i doszło do kontaktu, wskutek którego w sekcji bocznej RB19 powstała sporych rozmiarów dziura, co oczywiste niekorzystnie wpływająca na osiągi.

Verstappen później uporał się z Russellem i dojechał trzeci. W parku zamkniętym udał się w stronę rywala i wyraźnie gestykulując posłał mu kilka mało parlamentarnych określeń, a później nazwał jeszcze ironicznie księżniczką.

Jeszcze w Azerbejdżanie Russell ujawnił, że był zaskoczony reakcją Verstappena, a z perspektywy kilku dniu w Miami użył dosadniejszych słów, stwierdzając, że cała sytuacja była żałosna.

- To było trochę żałosne - powiedział Russell w rozmowie ze Sky Sports. - Już jako dziecko uczysz się, że jeśli coś komuś uczynisz, musisz liczyć się z podobną odpowiedzią.

- A akurat on ma swój udział w takich manewrach i byciu twardym oraz nieustępliwym podczas walki. To trochę kiepskie widzieć, jak dziecinnie się zachował, gdy zapewne po raz pierwszy otrzymał w kwestii manewrów coś w swoim stylu.

- Z mojej strony nie ma wiele do dodania. Uważam, że było to dobre, widowiskowe ściganie. W tamten nudny weekend to była jedyna interesująca rzecz. Obaj jesteśmy kierowcami, mamy duży staż w tym sporcie i nie brakuje nam doświadczenia. Pogadamy o tym i zapomnimy.

- Pewnego dnia będziemy się jeszcze z tego śmiać.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Problem z wyprzedzaniem nie zniknie
Następny artykuł Problemy Alfy Romeo trudne do rozwiązania

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska