Russell widział światła w oknach budynku

akcje
komentarze
Russell widział światła w oknach budynku
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Jonathan Noble
Przetłumaczone przez: Łukasz Łuniewski
28 mar 2019, 15:02

George Russell, który zadebiutował w wyścigu F1 podczas GP Australii, przyznał, że wiedział, kiedy wystartować tylko dlatego, że światła startowe odbijały się w szybie budynku znajdującego się obok toru. Po skargach dotyczących widoczności FIA pracuje nad rozwiązaniem tego problemu.

- Zaparkowałem na moim polu startowym, podniosłem wzrok i zrozumiałem, że nic nie widzę. Zacząłem trząść portkami. Rozglądałem się dookoła i zobaczyłem światła, które odbijały się w oknach padok klubu. Siedziałem z głową obróconą o 45 stopni i mój start był okropny, ponieważ przez kilka sekund rozglądałem się, gdzie jechać, a potem uświadomiłem sobie, że pali się piąte czerwone światło, a moja ręką była w złym miejscu - mówił Russell.

Jednym z kierowców, którzy narzekali na widoczność świateł startowych był Robert Kubica. W tym roku tylne skrzydła aut są o 70 mm wyższe oraz 100 mm szersze, co ogranicza widoczność. Nie wiadomo, jakie rozwiązanie zostanie zastosowane w Bahrajnie, choć jedną z opcji jest zamontowanie dodatkowych świateł w połowie pól startowych.

Russell dodał, że nie jest pewien, czy problem będzie pojawiał się na każdym torze, chociaż światła montowane są na standardowej wysokości.

- Końcowe pola startowe w Melbourne są niżej i tylne skrzydła wydają się większe. Nie jestem pewien, czy problem pojawi się na wszystkich torach, ale w niedzielę prawdopodobnie będziemy w podobnej pozycji i dowiemy się więcej - zakończył.

Następny artykuł
Ricciardo z nowym podwoziem

Poprzedni artykuł

Ricciardo z nowym podwoziem

Następny artykuł

Sainz z nowym MGU-K

Sainz z nowym MGU-K
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Australii
Impreza Post-race
Kierowcy George Russell
Zespoły Williams
Autor Scott Mitchell
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości