Russell: Wyprzedzali mnie jakbym stał w miejscu

akcje
komentarze
Russell: Wyprzedzali mnie jakbym stał w miejscu
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Tomasz Kaliński
15 kwi 2019, 05:45

George Russell, lepszy z dwójki Williamsa w GP Chin, przyznał w rozmowie z Motorsport.com, że różnica dzieląca jego bolid od samochodów rywali sprawia, że czuje się jakby „stał w miejscu”.

Strategia rozpoczęcia wyścigu na pośredniej mieszance, sprawiła, że w chwili gdy spora część stawki zjechała do boksów, a Daniił Kwiat
dostał karę przejazdu przez aleję serwisową, George Russell wspiął się na 12. pozycję. Szybko jednak wrócił na „swoje” miejsce i przyznał, że ciężko angażować się w tak krótkie pojedynki.

- Mówiąc szczerze, nawet szczególnie się tym nie interesowałem. Różnica tempa jest tak duża, że inni doganiają mnie i wyprzedzają, jakbym naprawdę stał w miejscu. Nie jest to zaskakujące, wiem jakie są nasze osiągi i moim zadaniem jest wyciągnąć z nich jak najwięcej.

Russell stwierdził ponadto, że osiągnięty rezultat jest zgodny z oczekiwaniami, bo „pozostaje realistą” co do aktualnego tempa FW42, ale mimo to określił chińskie zmagania jako interesujące Grand Prix. Młody Brytyjczyk szukając pozytywów cieszył się z 16-sekundowej przewagi jaką wypracował sobie nad kolegą z zespołu, Robertem Kubicą, mimo że zjeżdżał do boksu o jeden raz więcej niż Polak.

- Jestem zadowolony z pierwszego stintu, kiedy to zdołałem nieco odjechać od Roberta. W formie, w której się znajdujemy jest on jedyną osobą, z którą się mogę porównywać.

Drugą część wyścigu 21-latka zakłóciły liczne dublowania ze strony szybszych rywali, powodując utratę optymalnej temperatury opon.

- Środkowa faza była trochę trudniejsza. Wyjechałem z boksów na twardych oponach, miałem niezłe dwa okrążenia, ale potem zaczęły się pojawiać niebieskie flagi. Musiałem zwolnić co doprowadziło do ostudzenia opon, które po ponownym przyspieszeniu już się nie dogrzały. Moje tempo było coraz słabsze, dlatego musieliśmy jeszcze raz zjawić się w alei serwisowej, czego wcześniej nie planowaliśmy – zakończył George Russell.

Następny artykuł
Zimne opony powstrzymały Räikkönena

Poprzedni artykuł

Zimne opony powstrzymały Räikkönena

Następny artykuł

Red Bull Racing już nie celuje w zwycięstwa

Red Bull Racing już nie celuje w zwycięstwa
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Chin
Kierowcy George Russell
Autor Scott Mitchell
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości