Russell zadowolony z walki

George Russell był zadowolony ze swojej walki z Fernando Alonso, mimo że ostatecznie przegrał z Hiszpanem i zajął jedenaste miejsce w Grand Prix Austrii.

Russell zadowolony z walki

Russell w sobotnich kwalifikacjach na Red Bull Ringu dał Williamsowi pierwszy awans do Q3 od niemal trzech lat. Do GP Austrii ostatecznie ruszał z ósmego pola po karze nałożonej na Sebastiana Vettela.

Brytyjczyk spadł na dwunastą pozycję na pierwszym okrążeniu, gdy próbował uniknąć kolizji z Yukim Tsunodą, ale pozostał w walce o punkty, dzięki strategii jednego pit stopu.

Po awansie na dziesiątą lokatę na dwadzieścia okrążeń przed metą, Russell w rywalizacji o punkt musiał zmierzyć się z dwukrotnym mistrzem świata. Hiszpan zaczął atakować rywala na dziesięć kółek przed finiszem.

Kierowca Williamsa obronił się przed kilkoma próbami rywala, ale na pięć okrążeń przed metą nie znalazł już odpowiedzi na manewr Alonso i ostatecznie zajął jedenaste miejsce.

Czytaj również:

- Jestem w Formule 1 od trzech lat, ale to był pierwszy raz, kiedy naprawdę z kimś walczyłem - powiedział Russell. - Zdarzyło się kilka manewrów wyprzedzania, ale nigdy nie toczyłem walki koło w koło. Dlatego cieszę się, że utrzymywałem się na czele, ale też, że nie zrobiłem niczego głupiego. W kontekście wartości, była to dobra zabawa.

- Co więcej, nie jest łatwo walczyć z Fernando - kontynuował. - Jeśli masz możliwość wyboru kierowcy, który cię dogodni i zaatakuje, nie chciałbyś, aby był to Fernando.

To była już kolejna szansa Williamsa na punkty. Tydzień wcześniej, w GP Styrii, nie udało się po nie sięgnąć z powodu problemów z jednostką napędową w samochodzie Russella.

W odniesieniu do rywalizacji z Alonso, nie jest załamany finiszem na jedenastym miejscu.

- Ostatecznie dostajesz to, na co zasługujesz, a ci goście byli szybsi od nas - powiedział Brytyjczyk. - Wykonaliśmy świetną pracę na pojedynczym okrążeniu, ale oni mieli trochę lepsze tempo od nas.

- To kolejny wyścig, w którym finiszowaliśmy tuż za punktami i wcale nie dlatego, że wycofano jakieś samochody z czołówki. To było bardzo obiecujące i myślę, że robimy postępy - zakończył.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Red Bull nie zgadza się z karą dla Norrisa

Poprzedni artykuł

Red Bull nie zgadza się z karą dla Norrisa

Następny artykuł

Optymistyczne próby Leclerca

Optymistyczne próby Leclerca
Załaduj komentarze