Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Russell zaskoczony tempem Mercedesa

George Russell przyznał, że jest zaskoczony piątkowym tempem Mercedesa w Miami. Dodał, iż nie ma pewności, że za dobre wyniki w treningach odpowiadają przygotowane przez zespół poprawki.

George Russell, Mercedes W13

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

Mercedes od początku sezonu trapiony jest problemami, których genezą jest zjawisko tzw. podskakiwania. Stosowanie prowizorycznych rozwiązań, jak m.in. podnoszenie samochodu, sprawia, że W13 traci docisk i osiągi.

Przed przybyciem do Miami przedstawiciele Mercedesa przyznali, że wytężone prace w fabryce pozwoliły określić kierunki rozwoju i przygotować poprawki, które mogą pomóc w rozwiązaniu większości problemów.

Na Florydę przywieziono nowe tylne skrzydło o niższym oporze oraz przednie ze zmodyfikowanymi płytami bocznymi. Zapowiadano jednak, że odblokowanie potencjału W13 nie nastąpi z dnia na dzień.

Jednak w piątek Russell wykręcił drugi wynik w pierwszym treningu i był najszybszy w drugim. Lewis Hamilton w FP2 uzyskał czwarty rezultat, nieco ponad dwie dziesiąte sekundy słabszy od zespołowego kolegi.

Mimo dobrych wyników Russell przestrzegł, że jest zdecydowanie za wcześnie na ocenę tempa i dodał, iż nawet do końca nie wie, skąd wzięła się tak dobra forma podczas piątkowych zajęć.

- Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego poszło aż tak dobrze - przyznał Russell. - Od dawna wiedzieliśmy, że tutejsze warunki mogą nam sprzyjać, ponieważ zwykle mieliśmy duże problemy z dogrzaniem opon, nawet w Bahrajnie, gdzie nawierzchnia jest szorstka.

- Jednak to jest pierwszy upalny wyścig w sezonie. Na pewno ma to znaczenie. Samochód pracuje dobrze, ale to dopiero piątek. Nie można dać się ponieść emocjom.

Anglik stwierdził, że nie wie czy poprawki przywiezione do Miami istotnie pomogły, choć zaznaczył, że generalnie piątek był udanym dniem dla zespołu.

- Po zakończeniu FP1 poszedłem prosto do pokoju sędziowskiego z powodu incydentu w alei serwisowej. Potem był już FP2 i pracowałem z inżynierami, by dopracować ustawienia i przekonać się czy obrany kierunek jest właściwy.

- Był to z całą pewnością produktywny dzień, prawdopodobnie najlepszy piątek, jaki mieliśmy.

Hamilton również ostrożnie wypowiadał się o formie W13. - Wydaje się, że jesteśmy tutaj szybsi. Poza tym wyjaśnili nam, że w jakiś sposób się poprawiliśmy. Nie mam pewności z czym to jest związane. Samochód nadal podskakuje, więc nie pozbyliśmy się tego, ale krok po kroku się poprawiamy.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ferrari zaskakuje Sainza
Następny artykuł Szykana rodem z supermarketu

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska