Przejdź do głównej treści
Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj
Carlos Sainz, Williams

Sainz: Myślałem, że zdobyłem pole position

Carlos Sainz po udanych kwalifikacjach do Grand Prix Las Vegas był przekonany, że jego ostatnie okrążenie wystarczy do zdobycia pole position.

Kierowca Williamsa świetnie odnalazł się w zmiennych, mokrych warunkach, chwilowo prowadząc w ostatnim segmencie czasówki, zanim rywale z tyłu mający lepsze warunki na swoim okrążeniu zepchnęli go na trzecie miejsce.

Hiszpan był jednym z pierwszych zawodników, którzy przekroczyli linię mety po wywieszeniu flagi w biało-czarną szachownicę w Q3, co początkowo dawało mu prowizoryczne P1.

- Kiedy zamknąłem okrążenie i zobaczyłem, że jestem na pierwszym miejscu, pomyślałem: to musi być kółko godne pole position - powiedział Carlos Sainz.

- Po chwili dotarło do mnie, że to dopiero początek przejazdów i inni będą mieli lepsze warunki. Ale i tak byłem z niego bardzo zadowolony.

Sainz podkreślił, że na pełnych deszczówkach czuł największą pewność siebie.

- W Q1 i Q2 byliśmy najbardziej konkurencyjni właśnie na pełnych deszczówkach. Za każdym razem, gdy tor był bardziej mokry, znajdowaliśmy się na czele.

- Szkoda, że w Q3 trzeba było przejść na przejściowe opony, bo na nich spodziewałem się gorszego tempa patrząc na FP3. Ostatecznie było nieźle, ale to już nie była ta sama przewaga.

Przeczytaj również:

Sainz przyznał, że cały weekend przebiegał pod znakiem przerywanych sesji i braku możliwości pokazania prawdziwego tempa Williamsa.

- Od pierwszego okrążenia czułem się dobrze, ale nigdy nie mieliśmy okazji pokazać tego w suchych warunkach.

- Na suchym torze nie bylibyśmy wyżej niż P5–P8. Mokre warunki pozwoliły nam zaświecić trochę bardziej” ocenił. „Nie spodziewam się utrzymania P3 w suchym wyścigu. Tutaj łatwo wyprzedzać.

Sainz odniósł się również do sytuacji z Lance’em Strollem z Q1, po tym jak wyjechał szeroko w piątce i musiał wykonać obrót o 180 stopni.

- Wiedziałem, że wywołuję żółtą flagę, więc priorytetem było jak najszybsze włączenie się z powrotem do jazdy, żeby innym nie psuć okrążeń

- Starałem się wrócić na tor bezpiecznie. Wszyscy mieli problemy z przyczepnością, wielu z nas wciąż było na interach. Po prostu każdy próbował dogrzać opony i utrzymać auto w torze.

Choć Sainz był pod lupą sędziów za incydent z Lance'm Strollem, sędziowie ostatecznie uznali, że Hiszpan nie zasłużył na karę i do jutrzejszego wyścigu będzie mógł wystartować ze zdobytej w kwalifikacjach pozycji.

Carlos Sainz, Williams

Carlos Sainz, Williams

Autor zdjęcia: Guido De Bortoli

Przeczytaj również:
Poprzedni artykuł Holistyczne podejście przynosi efekt
Następny artykuł Wewnątrzzespołowe pojedynki kwalifikacyjne - Las Vegas

Więcej o Kamil Domagalski

Najnowsze wiadomości