Formuła 1
29 lis
Wydarzenie zakończone
06 gru
Wydarzenie zakończone
13 gru
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Sainz nie obawia się o syna

akcje
komentarze
Sainz nie obawia się o syna
Autor:

Carlos Sainz, obecnie walczący na trasie Dakaru, nie obawia się o formę syna, który w tym roku będzie musiał zmierzyć się w Ferrari z Charlesem Leclerkiem.

Leclerc stał się w ubiegłym roku niekwestionowanym liderem Ferrari. Monakijczyk w słabym SF1000 radził sobie lepiej niż Sebastian Vettel. Jeszcze przed rozpoczęciem opóźnionego przez pandemię koronawirusa sezonu Scuderia poinformowała, że rezygnuje z usług czterokrotnego mistrza śwata.

W Maranello Niemca zastąpi Carlos Sainz jr, który ostatnie dwa sezony spędził w McLarenie. Choć Mattia Binotto, szef ekipy Ferrari, zapewnia, że Sainz i Leclerc będą traktowani na równych prawach, wielu nie ma wątpliwości, iż Hiszpanowi pozostanie rola kierowcy numer 2. Sainz senior, dwukrotny rajdowy mistrz świata oraz trzykrotny triumfator Dakaru, nie obawia się jednak, że jego syn pozostanie w cieniu Monakijczyka.

- Rozmawiamy codziennie - przyznał Sainz na łamach La Gazzetta dello Sport, pytany o kontakt z synem podczas Dakaru. - Carlos jest ze mnie dumny, podobnie jak ja z jego występów w Formule 1. Stał się bardziej popularny ode mnie. Jestem teraz ojcem nowego kierowcy Ferrari.

- Kiedy dowiedzieliśmy się o jego kontrakcie z Ferrari, urządziliśmy przyjęcie. Rzadko to robimy, ale wtedy mój syn był w siódmym niebie. Widzę, że jest zmotywowany i gotowy na nowe wyzwanie.

Pytany w szczególności o współpracę z Leclerkiem, El Matador odpowiedział:

- Carlos i Charles to dwaj młodzi, utalentowani, bardzo szybcy i sprytni zawodnicy. Będą pracować razem i pomogą zespołowi robić postępy. Jestem przekonany, że stosunki między nimi będą świetne.

Carlos Sainz jest po ośmiu etapach na trzecim miejscu w Rajdzie Dakar.

Czytaj również:

 

Grand Prix Bahrajnu otworzy sezon F1

Poprzedni artykuł

Grand Prix Bahrajnu otworzy sezon F1

Następny artykuł

Zimowe testy zaplanowane

Zimowe testy zaplanowane
Załaduj komentarze