Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Carlos Sainz, Williams

Sainz się wytłumaczył

Carlos Sainz przedstawił swoją wersję wydarzeń dotyczącą jego wycofania się z Grand Prix Meksyku.

Wycofanie się Sainza z niedzielnego wyścigu na Autodromo Hermanos Rodriguez spowodowało uruchomienie procedury bezpieczeństwa i pozbawiło Maxa Verstappena szansy na odebranie drugiego miejsca Charlesowi Leclercowi. Kierowca Williamsa wyjaśnił jednak, co się stało.

Hiszpan stwierdził, że zrobił „najbezpieczniejszą rzecz, jaką mógł zrobić w danym momencie”, zjeżdżając na pobocze i wycofując się z Grand Prix Meksyku. Pomimo tego sędziowie postanowili zastosować VSC (Virtual Safety Car).

Sainz odpadł z wyścigu pod koniec 68. okrążenia. Po tym jak go obróciło, kierowca Williamsa skierował się w lukę w barierach i opuścił tor.

Sędziowie jednak i tak przerwali wyścig za pomocą VSC, dokładnie w momencie, gdy Max Verstappen miał ostatnią szansę pokonać Leclerca i awansować na drugie miejsce.

 

Jeden z dziennikarzy powiedział Sainzowi, że jego manewr i pojawienie się VSC zepsuło finisz wyścigu. - Naprawdę? Nie widziałem. Wjechałem samochodem w otwartą lukę między barierami, próbując uniknąć przerwania wyścigu.

- Przegrzałem opony i mnie obróciło, ale i tak mieliśmy się wycofać.

Zapytany, czy uważa, że ​​VSC było konieczne w tej sytuacji, Sainz dodał: - Uważam, że wycofując się w ten sposób zapewniłem wystarczające bezpieczeństwo. Zdecydowanie starałem się uniknąć neutralizacji.

Hiszpan od samego początku narzekał na „wyścig pełen problemów”. W pierwszym zakręcie Fernando Alonso uderzył w tył samochodu Estebana Ocona i aby uniknąć zderzenia Sainz skręcił w lewo i wjechał w samochód Liama ​​Lawsona. - Uszkodziłem felgę, co z kolei uszkodziło czujnik na feldze i ogranicznik prędkości w pit stopie nie działał – ubolewał.

Czytaj również:

Sainz otrzymał dwie kary za przekroczenie prędkości w pit stopie, co spowodowało spadek na 15. pozycję, przed wycofaniem się z wyścigu.

- Nawet gdy otrzymaliśmy karę pięciu sekund po pierwszym pit stopie, wciąż walczyliśmy o punkty, ale potem musieliśmy zrobić drugi pit stop i znowu mieliśmy problem z ogranicznikiem prędkości.

- Szkoda, bo byłem naprawdę szybki i nawet jeśli miałem nieodpowiednią strategię i nieodpowiednie opony. Po prostu byliśmy szybcy, ale problemów było za dużo.

Poprzedni artykuł Niezły Meksyk
Następny artykuł Mekies: Damy mu trochę czasu

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry