Wycofanie się Sainza z niedzielnego wyścigu na Autodromo Hermanos Rodriguez spowodowało uruchomienie procedury bezpieczeństwa i pozbawiło Maxa Verstappena szansy na odebranie drugiego miejsca Charlesowi Leclercowi. Kierowca Williamsa wyjaśnił jednak, co się stało.
Hiszpan stwierdził, że zrobił „najbezpieczniejszą rzecz, jaką mógł zrobić w danym momencie”, zjeżdżając na pobocze i wycofując się z Grand Prix Meksyku. Pomimo tego sędziowie postanowili zastosować VSC (Virtual Safety Car).
Sainz odpadł z wyścigu pod koniec 68. okrążenia. Po tym jak go obróciło, kierowca Williamsa skierował się w lukę w barierach i opuścił tor.
Sędziowie jednak i tak przerwali wyścig za pomocą VSC, dokładnie w momencie, gdy Max Verstappen miał ostatnią szansę pokonać Leclerca i awansować na drugie miejsce.
Jeden z dziennikarzy powiedział Sainzowi, że jego manewr i pojawienie się VSC zepsuło finisz wyścigu. - Naprawdę? Nie widziałem. Wjechałem samochodem w otwartą lukę między barierami, próbując uniknąć przerwania wyścigu.
- Przegrzałem opony i mnie obróciło, ale i tak mieliśmy się wycofać.
Zapytany, czy uważa, że VSC było konieczne w tej sytuacji, Sainz dodał: - Uważam, że wycofując się w ten sposób zapewniłem wystarczające bezpieczeństwo. Zdecydowanie starałem się uniknąć neutralizacji.
Hiszpan od samego początku narzekał na „wyścig pełen problemów”. W pierwszym zakręcie Fernando Alonso uderzył w tył samochodu Estebana Ocona i aby uniknąć zderzenia Sainz skręcił w lewo i wjechał w samochód Liama Lawsona. - Uszkodziłem felgę, co z kolei uszkodziło czujnik na feldze i ogranicznik prędkości w pit stopie nie działał – ubolewał.
Sainz otrzymał dwie kary za przekroczenie prędkości w pit stopie, co spowodowało spadek na 15. pozycję, przed wycofaniem się z wyścigu.
- Nawet gdy otrzymaliśmy karę pięciu sekund po pierwszym pit stopie, wciąż walczyliśmy o punkty, ale potem musieliśmy zrobić drugi pit stop i znowu mieliśmy problem z ogranicznikiem prędkości.
- Szkoda, bo byłem naprawdę szybki i nawet jeśli miałem nieodpowiednią strategię i nieodpowiednie opony. Po prostu byliśmy szybcy, ale problemów było za dużo.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy