Sainz sobie poradzi

Carlos Sainz od sezonu 2021 będzie reprezentował Scuderię Ferrari, zastąpi Sebastiana Vettela. Jego obecny szef w McLarenie - Andreas Seidl jest przekonany, że Hiszpan poradzi sobie bardzo dobrze w ekipie z Maranello.

Sainz sobie poradzi

Seidl ściśle współpracuje z Sainzem, widząc możliwości swojego kierowcy. Dlatego nie ma wątpliwości co jest w stanie osiągnąć, mając w rękach dobry samochód.

- W oparciu o to, co Carlos pokazał w ubiegłym roku oraz z doświadczeniem w innych zespołach, może być bardzo dobrym kierowcą. Ma wszystko, czego potrzebuje, aby prezentować konkurencyjny poziom w Ferrari - powiedział Seidl.

Ujawnił, że Sainz nigdy nie ukrywał swoich zamiarów szukania innych opcji poza McLarenem. Ponadto uważa za oczywiste, że Ferrari zauważyło Hiszpana po tak udanym sezonie 2019.

- Zawsze mieliśmy otwartą i przejrzystą komunikację z Carlosem. Po 2019 roku i mocnym sezonie, który miał, nie było dla nas zaskoczeniem, że inne zespoły były nim zainteresowane. Wkrótce dowiedzieliśmy się z jego ust, że chciał zbadać inne możliwości. Pozwoliliśmy mu na to - wyjaśnił.

Niemiec nie martwi się ostatnim sezonem Sainza w McLarenie. Uważa, że obie strony mają jasny cel, aby spisać się jak najlepiej i wspólnie będą dążyli do realizacji tych założeń. Podkreśla wkład swojego kierowcy w rozwijanie samochodu.

- Mam nadzieję, że znów będziemy dążyli do tego samego celu, jakim jest maksymalizacja wyników kierowców i zespołu. Jeśli chodzi o to, jak będziemy z nim współpracowali, szczerze mówiąc, nie sądzę, że będą jakieś zmiany. Najlepszym sposobem na osiągnięcie oczekiwanych rezultatów jest utrzymywanie otwartych i przejrzystych relacji roboczych. Carlos jest bardzo dobrym kierowcą pod względem sugestii dotyczących rozwoju samochodu, więc nie planujemy nic zmieniać - zakończył.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Verstappen liczy na walkę z Mercedesem
Poprzedni artykuł

Verstappen liczy na walkę z Mercedesem

Następny artykuł

Austria dobrym miejscem na debiut w F1

Austria dobrym miejscem na debiut w F1
Załaduj komentarze