Sainz zadowolony z McLarena

Carlos Sainz przyznał, że zarówno on, jak i McLaren nie są już tylko „najlepszymi spośród reszty”, ale coraz częściej wykorzystują potknięcia czołowych zespołów.

Sainz zadowolony z McLarena

Sainz zajmuje obecnie szóste miejsce w klasyfikacji kierowców. Tuż za nim znajdują się: Pierre Gasly i Alex Albon, którzy swoje punkty zdobywali zarówno w barwach znajdującego się w czołówce Red Bull Racing, jak i przedstawiciela środka stawki - Toro Rosso.

Daniel Ricciardo, najlepszy - poza reprezentantem McLarena - spośród tych, którzy przez cały sezon bronią barw zespołu spoza czołowej trójki, traci do Sainza 34 oczka.

Zwyżka formy McLarena pozwoliła Sainzowi znaleźć się w czołówce podczas pierwszej fazy Grand Prix Japonii. W końcówce Hiszpan był w stanie odeprzeć atak Leclerca i dojechał ostatecznie na piątej pozycji za Albonem.

- Jesteśmy nie tylko najlepsi spośród pozostałych, ale też coraz częściej udaje nam się wykorzystać potknięcia czołówki.

- Nie jest to łatwe. Naprawdę dojechanie w wyścigu lub zakwalifikowanie się jako najlepsi poza czołową trójką [zespołów] nie jest proste. Zrobiliśmy to w trzech ostatnich wyścigach, bo złożyliśmy bardzo udane weekendy.

Zapytany czy jego ostatnie osiągnięcia to jak wygranie wyścigu, Sainz odpowiedział: - Tak. Dlatego też, jak w każdą niedzielę ludzie mówią mi: „ponownie najlepszy spośród reszty” to brzmi to dla mnie jak rozczarowanie, a nie jest łatwo zrobić taki wynik.

- Jesteśmy bardzo silni i jestem z tego dumny.

Hiszpan dodał, że nie ma wyraźnego powodu jego ostatniej zwyżki formy. Sainz od majowego Grand Prix Monako na dwanaście rozegranych wyścigów, siedem kończył w pierwszej szóstce.

- Poznałem dobrze samochód w drugiej części sezonu. Podczas kwalifikacji rozumiem go coraz lepiej i dostosowuję do własnych preferencji. Zarówno w czasówce, jak i w wyścigu mamy też lepsze tempo niż wcześniej.

Na pytanie czy znajduje się obecnie w swojej najlepszej formie, Sainz odrzekł: - Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie.

Syn dwukrotnego rajdowego mistrza świata przyznał, że sam zastanawiał się nad swoją formą, gdy dowiedział się, że pod koniec wyścigu na torze Suzuka kręcił czasy umożliwiające zachowanie bezpiecznej przewagi nad Leclerkiem.

- Na koniec rywalizacji powiedziałem zespołowi: dziękuję za świetny przez cały weekend samochód. Jestem bardzo dumny, że tym razem udało się coś więcej, niż bycie najlepszym z pozostałych. Podczas tej rundy zrobiliśmy wyraźny krok naprzód.

- No i ukłony dla niezłego kierowcy - zażartował na koniec Carlos Sainz.

akcje
komentarze
Hamilton chce więcej mocy

Poprzedni artykuł

Hamilton chce więcej mocy

Następny artykuł

Długa droga opony: od projektu przez sport i testy

Długa droga opony: od projektu przez sport i testy
Załaduj komentarze