Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
59 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
73 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
87 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
101 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
108 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
122 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
136 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
143 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
157 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
164 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
178 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
192 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
220 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
227 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
241 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
248 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
262 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
276 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
283 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
297 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
311 dni
Zobacz pełną wersję:

Sainz zapowiada atak

akcje
komentarze
Sainz zapowiada atak
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
17 lis 2019, 10:24

Kierowca McLarena Carlos Sainz zapowiada „maksymalny atak” w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Brazylii. Hiszpan będzie ruszał z końca stawki po tym, jak w jego bolidzie doszło do usterki związanej z zapłonem.

Sainz nie był w stanie uzyskać czasu w pierwszym segmencie czasówki i został sklasyfikowany na dwudziestym miejscu. Renault - dostawca silnika - zidentyfikowało przyczynę problemu, jednak nie podjęto jeszcze żadnej decyzji czy w MCL-34 Hiszpana dojdzie do wymiany jakichś elementów.

Do dyspozycji pozostaje obarczona już dużym przebiegiem jednostka, używana w czasie piątkowych sesji. Z kolei zamontowanie nowego silnika nie będzie skutkować kolejną karą, ponieważ Sainz i tak startuje z końca stawki.

Zespół ma również możliwość zmiany specyfikacji samochodu i może przykładowo „ująć” nieco oporu, by ułatwić kierowcy wyprzedzanie. Konsekwencją będzie start z alei serwisowej.

- W tej chwili nie ma jeszcze decyzji - powiedział Andreas Seidl szef ekipy z Woking. - Nadal musimy się zastanowić co chcemy konkretnie zrobić i jakie będą tego konsekwencje. Mamy już pierwszą analizę tego co się stało: zawiodły przewody związane z zapłonem i doprowadziło to do spadku mocy. Nie da się tego naprawić.

Sainz przyznaje, że zarządzanie oponami będzie największym problemem w czasie przebijania się w górę stawki.

- Chyba maksymalny atak, tak sądzę - powiedział kierowca spytany o plan na niedzielną rywalizację. - Rzecz jasna maksymalny atak nie zawsze idzie w parze z oponami Pirelli. Będzie to więc kompromis między dbaniem o opony i atakowaniem. Najprawdopodobniej nie będzie to najłatwiejsze, ale trzeba znaleźć jakiś sposób.

Lando Norris w drugim McLarenie był w stanie zanotować jedenasty rezultat i po karze dla Charlesa Leclerca ruszy z dziesiątej pozycji. Sesja w wykonaniu młodego Brytyjczyka przebiegła bez komplikacji, więc obniżka formy pomarańczowych bolidów jest na Interlagos widoczna.

- Wydaje mi się, że jest pewna tendencja w tym roku. Na niektórych torach, które zawierają określony rodzaj zakrętów, nie jesteśmy mocni - dodaje Sainz. - Prawdopodobnie ten obiekt ma wiele takich zakrętów. Tłumaczy to czemu nasza wydajność czasem spada, choć nie oznacza to, że nie możemy zdobyć punktów.

- Może będzie trochę trudniej niż na przykład w Austrii, ale musimy po prostu działać lepiej - zakończył Carlos Sainz.

Następny artykuł
Red Bull „zmartwychwstał”

Poprzedni artykuł

Red Bull „zmartwychwstał”

Następny artykuł

Ferrari nic nie zmieniło

Ferrari nic nie zmieniło
Załaduj komentarze