Formuła 1
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Sainz zapowiada atak

akcje
komentarze
Sainz zapowiada atak
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
17 lis 2019, 10:24

Kierowca McLarena Carlos Sainz zapowiada „maksymalny atak” w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Brazylii. Hiszpan będzie ruszał z końca stawki po tym, jak w jego bolidzie doszło do usterki związanej z zapłonem.

Sainz nie był w stanie uzyskać czasu w pierwszym segmencie czasówki i został sklasyfikowany na dwudziestym miejscu. Renault - dostawca silnika - zidentyfikowało przyczynę problemu, jednak nie podjęto jeszcze żadnej decyzji czy w MCL-34 Hiszpana dojdzie do wymiany jakichś elementów.

Do dyspozycji pozostaje obarczona już dużym przebiegiem jednostka, używana w czasie piątkowych sesji. Z kolei zamontowanie nowego silnika nie będzie skutkować kolejną karą, ponieważ Sainz i tak startuje z końca stawki.

Zespół ma również możliwość zmiany specyfikacji samochodu i może przykładowo „ująć” nieco oporu, by ułatwić kierowcy wyprzedzanie. Konsekwencją będzie start z alei serwisowej.

- W tej chwili nie ma jeszcze decyzji - powiedział Andreas Seidl szef ekipy z Woking. - Nadal musimy się zastanowić co chcemy konkretnie zrobić i jakie będą tego konsekwencje. Mamy już pierwszą analizę tego co się stało: zawiodły przewody związane z zapłonem i doprowadziło to do spadku mocy. Nie da się tego naprawić.

Sainz przyznaje, że zarządzanie oponami będzie największym problemem w czasie przebijania się w górę stawki.

- Chyba maksymalny atak, tak sądzę - powiedział kierowca spytany o plan na niedzielną rywalizację. - Rzecz jasna maksymalny atak nie zawsze idzie w parze z oponami Pirelli. Będzie to więc kompromis między dbaniem o opony i atakowaniem. Najprawdopodobniej nie będzie to najłatwiejsze, ale trzeba znaleźć jakiś sposób.

Lando Norris w drugim McLarenie był w stanie zanotować jedenasty rezultat i po karze dla Charlesa Leclerca ruszy z dziesiątej pozycji. Sesja w wykonaniu młodego Brytyjczyka przebiegła bez komplikacji, więc obniżka formy pomarańczowych bolidów jest na Interlagos widoczna.

- Wydaje mi się, że jest pewna tendencja w tym roku. Na niektórych torach, które zawierają określony rodzaj zakrętów, nie jesteśmy mocni - dodaje Sainz. - Prawdopodobnie ten obiekt ma wiele takich zakrętów. Tłumaczy to czemu nasza wydajność czasem spada, choć nie oznacza to, że nie możemy zdobyć punktów.

- Może będzie trochę trudniej niż na przykład w Austrii, ale musimy po prostu działać lepiej - zakończył Carlos Sainz.

Następny artykuł
Red Bull „zmartwychwstał”

Poprzedni artykuł

Red Bull „zmartwychwstał”

Następny artykuł

Ferrari nic nie zmieniło

Ferrari nic nie zmieniło
Załaduj komentarze