Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Samokrytyka Pereza

Sergio Perez przyznał, że nie był w stanie przystosować się do poprawek tegorocznego samochodu Red Bulla tak szybko, jak to było konieczne.

Sergio Perez, Red Bull Racing RB19

Jeszcze przed początkiem sezonu Perez zapowiadał, że w tym roku chce skutecznie przeszkodzić Maxowi Verstappenowi w sięgnięciu po trzeci tytuł. Kampanię rozpoczął bardzo dobrze, wygrywając dwa z pięciu pierwszych wyścigów i sprint w Azerbejdżanie.

Później jednak przyszła obniżka formy i Verstappen wyraźnie odjechał Perezowi w tabeli. Strata wynosi obecnie 138 punktów. Meksykaninowi pozostaje obrona drugiej pozycji w mistrzostwach.

Czytaj również:

Tuż przed rozpoczęciem wyścigowego weekendu na Monzy Perez przyznał, że gorszy okres w trakcie tegorocznej kampanii wziął się z braku wystarczającej adaptacji do poprawek szykowanych przez zespół do RB19.

- Sądzę, że podczas kariery czy w trakcie konkretnego sezonu każdy kierowca otrzymuje do samochodu poprawki, do których przystosowuje się szybciej niż do innych - uznał Perez. - Czasami uda się dodać jakiś element i od razu pojedziesz szybciej. Zdarza się jednak, że trzeba się zaadaptować.

- Ja nie byłem w stanie przystosować się tak szybko, jak powinienem. Musiałem trochę zmienić swój styl jazdy. Na początku sezonu wszystko działo się bardziej naturalnie.

Po wakacyjnej przerwie Perez prawie wjechał na podium. W Zandvoort wypadł z trójki po 5-sekundowej karze, przyznanej za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Jednak uwagę obserwatorów wzbudziła przede wszystkim strata z kwalifikacji. Meksykanin był od Verstappena gorszy o 1,3 s. Wielu twierdziło wtedy, że RB19 został szczególnie zaprojektowany, by pasować mistrzowi świata.

Czytaj również:

Sam Perez przyznał, że czasówka w Holandii była wypadkiem przy pracy, a najgorsze w kwestii obycia z samochodem ma już za sobą.

- W Zandvoort chodziło głównie o warunki i wykorzystanie samochodu do maksimum. Jeśli odpowiednio nie rozszyfrowałeś warunków, straty były duże. Tak czasami bywa. Widzieliśmy to też w przypadku innych kierowców.

- Na pewno w środkowej fazie sezonu miałem trudny okres i sporo walczyłem z samochodem. Teraz mam to już za sobą i przed nami powinny być same dobre wyścigi.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Zaskakująco długa przygoda z F1
Następny artykuł Lawson pojeździ więcej

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska