Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
72 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
86 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
100 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
107 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
121 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
135 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
142 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
156 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
163 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
177 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
191 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
219 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
226 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
240 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
247 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
261 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
275 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
282 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
296 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
310 dni
Zobacz pełną wersję:

Satysfakcja Sainza

akcje
komentarze
Satysfakcja Sainza
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Tomasz Kaliński
23 lis 2019, 13:27

Carlos Sainz przyznał, że ma o wiele większą satysfakcję z prowadzonych obecnie prac rozwojowych nad nowym bolidem McLarena, niż z „dziwnej” końcówki ubiegłego sezonu w barwach Renault, gdy wszyscy zdawali sobie sprawę, że Hiszpan odchodzi do konkurencji.

Sainz zbliża się do końca swojego pierwszego sezonu w McLarenie. Hiszpan posiada dwuletni kontrakt z bazującą w Woking ekipą. Pochodzący z Madrytu kierowca stracił posadę w Renault po zakończeniu rywalizacji w 2018 roku, a wcześniej bronił barw Toro Rosso. Wszystko to sprawia, że 25-latek po raz pierwszy w karierze będzie pełnił główną rolę w rozwoju kolejnej ewolucji samochodu.

Zapytany przez Motorsport.com o znaczenie procesu rozwojowego McLarena, biorąc pod uwagę, że cała wykonana praca może mu przynieść korzyści w przyszłym roku, Sainz odpowiedział:

- Prawdopodobnie właśnie to sprawiło, że druga połowa sezonu z Renault była dosyć dziwna. Nie mogłem się doczekać aż dołączę do McLarena na podstawie dwuletniej umowy. Mocno wierzę w to, że im dłużej kierowca jest w jednym zespole, tym szybciej może pojechać wystawianym przez niego samochodem.

- To zasada, którą można dostrzec w niemal każdej ekipie. Jest Max [Verstappen] w Red Bullu i z każdym rokiem staje się on silniejszy. Lewis [Hamilton] w Mercedesie również zyskiwał z każdym kolejnym sezonem. Checo [Sergio Perez] jest w Racing Point [wcześniej Force India] od dawna. Zna zespół bardzo dobrze i to pomaga podczas weekendów.

- Czekałem z niecierpliwością aż przeżyję to w McLarenie. Już pracujemy w symulatorze nad nowym samochodem, rozwijamy się w każdy kolejny weekend i przekazujemy fabryce pomysły na to, czego potrzebujemy w przyszłym sezonie.

- Mam nadzieję, że będzie to miało wpływ na nowy bolid i jego osiągi. W każdym razie rozwijanie samochodu wiele lat przez jednego kierowcę ma sens.

Sainz dołączył do McLarena po serii sezonów, podczas których brytyjska marka była mało konkurencyjna. Teraz jednak nastąpił zwrot i do Woking powędruje czwarte miejsce wśród konstruktorów. Hiszpan przyznał, że spodziewał się trudniejszego sezonu, ale wszelkie wysiłki McLarena podejmowane poza torem, a także niezła forma w czasie wyścigowych weekendów dodatkowo go napędzały.

- Miałem odpowiednią pewność siebie. Widząc tegoroczne podejście zespołu, mogłem skupić się na projekcie w dłuższej perspektywie czasu, a nie krótkoterminowej jak w Toro Rosso czy Renault. Pomogło mi to też przezwyciężyć trudniejsze chwile w sezonie. Byłem bardziej zrelaksowany, ponieważ nie było wielkiego pośpiechu, by natychmiast się wykazać.

- Oczywiście zawsze mam ochotę na dobry wynik, ale dzięki takiemu podejściu i naszej tegorocznej pracy, łatwiej było pogodzić się z gorszymi momentami - podsumował Carlos Sainz.

Następny artykuł
Ricciardo nie martwi się presją

Poprzedni artykuł

Ricciardo nie martwi się presją

Następny artykuł

Vandoorne: Alonso zawsze dostawał wszystko, czego chciał

Vandoorne: Alonso zawsze dostawał wszystko, czego chciał
Załaduj komentarze