Schumacher myśli o Ferrari

Mick Schumacher przyznał, że chciałby w przyszłości odnowić związek słynnego nazwiska i Ferrari.

Schumacher myśli o Ferrari

Michael Schumacher, choć dwa pierwsze ze swoich siedmiu mistrzowskich tytułów zdobył w barwach Benettona, kojarzony był przede wszystkim z Ferrari. Wraz ze Scuderią zdobył pięć laurów pod rząd w latach 2000-2004, a barw włoskiej stajni bronił aż przez jedenaście sezonów.

Mick - syn Michaela - po wygranej w Formule 2, awansował w tym roku do najważniejszej wyścigowej serii świata. 22-latek rozpoczął swoją przygodę z F1 w barwach Haasa i pozostanie w amerykańskiej ekipie na sezon 2022.

Młody Schumacher jest członkiem Ferrari Driver Academy i można przypuszczać, że na pewnym etapie swojej kariery dołączy do legendarnego zespołu. Pytany czy odczuwa presję związaną z pójściem śladami swojego słynnego ojca, Mick odparł:

- Nie nazwałbym tego presją - powiedział Mick Schumacher w podcaście In the Fast Lane. - Myślę, że jest miło powiedzieć, iż należę do tej rodziny. Bycie częścią tej firmy jest wspaniałe.

- Oczywiście, biorąc pod uwagę całą historię, ludzie łączą Ferrari z Schumacherem. To wyjątkowa kombinacja i mam nadzieję, że będzie można ją ożywić w przyszłości.

Mattia Binotto, szef ekipy Ferrari, przyznawał wielokrotnie, że włoska stajnia śledzi postępy Schumachera. Sam kierowca stwierdził jednak, że nie dostał żadnych konkretów celów do spełnienia w pierwszych sezonach swojej obecności na szczeblu F1.

- Nic bezpośredniego. Oczywiście, wiem co mam zrobić, by się wykazać. Od zawsze pilnie mnie obserwują i pomagają na różne sposoby - wyjaśnił Mick Schumacher.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Norrisa nie powinno się winić
Poprzedni artykuł

Norrisa nie powinno się winić

Następny artykuł

Jeszcze 20 zwycięstw

Jeszcze 20 zwycięstw
Załaduj komentarze