Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Perez: Kara była sprawiedliwa

Sergio Perez został sklasyfikowany na drugim miejscu w Grand Prix Japonii po pięciosekundowej karze nałożonej na Charlesa Leclerca tuż po wyścigu.

Charles Leclerc, Ferrari, 3rd position, Sergio Perez, Red Bull Racing, 2nd position, in Parc Ferme

Autor zdjęcia: Sam Bloxham / Motorsport Images

W końcówce niedzielnego wyścigu na Suzuce Sergio Perez szybko zbliżał się do podążającego na drugiej pozycji Charlesa Leclerca zmagającego się ze sporym zużyciem opon przejściowych w jego F1-75.

Meksykanin na ostatnim okrążeniu w ostatniej szykanie zrównał się z rywalem, ale kierowca Ferrari przestrzelił zakręt i powracając na tor utrzymał swoją pozycję.

Chwilę po zakończeniu wyścigu Leclerc otrzymał pięć sekund kary za ten incydent, za nieprzepisowe zyskanie trwałej przewagi. Dzięki temu Perez awansował na drugie miejsce. To dało ekipie Red Bull Racing dublet, a co ważniejsze w ostatecznym rozrachunku punktowym umożliwiło Maxowi Verstappenowi założenie mistrzowskiej korony.

Podsumowanie GP Japonii:

- Jazda za Charlesem była dość gorączkowa, jak zawsze było to dobre ściganie - mówił Perez po osiemnastej odsłonie sezonu F1 2022. - Próbowałem go wyprzedzić w samej końcówce. Zblokował wtedy chyba koła. Ściął zakręt, ale wrócił na tor przede mną. Walka była uczciwa, a kara dla niego sprawiedliwa.

- To świetny wynik dla Hondy i niesamowity dla japońskich kibiców - odniósł się do dubletu RBR i przypieczętowania tytułu przez Holendra. - To zdecydowanie wspaniała wiadomość dla nas wszystkich, że Max jest mistrzem.

Czytaj również:

- Oczywiście chciałem zdobyć tytuł, na początku sezonu liczyłem się w walce, ale przytrafiło się kilka wyścigów, w których nie radziłem sobie z samochodem - wskazał na przebieg obecnej kampanii. - Potem zrozumieliśmy kilka rzeczy. W przyszłym roku znów będę starał się pokonać Maxa. Czuję pełne wsparcie ze strony Red Bulla. Liczę, że będę miał regularność, która jest konieczna w rywalizacji o mistrzostwo - podsumował.

Czytaj również:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Gasly ukarany za przekroczenie prędkości
Następny artykuł Gasly dwa metry od śmierci

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska