Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Sezon dobrych proporcji

Zdaniem Rossa Brawna miniony sezon Formuły 1 miał zadowalający stosunek ciekawych wyścigów do tych mniej interesujących.

Charles Leclerc, Ferrari F1-75, Carlos Sainz, Ferrari F1-75, Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22, Kevin Magnussen, Haas VF-22, the remainder of the field at the start

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Sezon 2022 stał pod znakiem rewolucji technicznej. Zmienione przepisy miały wyrównać stawkę, a przede wszystkim polepszyć widowisko na torze. Rywalizacja stała się ciekawsza, ale niektórzy wytykają fakt, że tylko raz na podium stał kierowca spoza wielkiej trójki, czyli Red Bulla, Ferrari i Mercedesa - Lando Norris był trzeci w Grand Prix Emilii-Romanii.

Czytaj również:

W trakcie kampanii nie brakowało emocjonujących wyścigów, jak ten na Interlagos, w Holandii czy Stanach Zjednoczonych. Na przeciwnym biegunie znalazły się wydarzenia w Azerbejdżanie, Meksyku i Włoszech.

Brawn, żegnający się właśnie ze strukturami Formuły 1, stwierdził, że fakt, iż nie wszystkie wyścigi były pasjonujące nie jest powodem do wielkich zmartwień. Podkreśla, że po mniej ciekawej rywalizacji kibice bardziej doceniają tę naprawdę interesującą.

- Chodzi o proporcje, prawda? - odpowiedział pytany przez Motorsport.com czy martwi go to, że nowe przepisy nie zapewniły ekscytującego widowiska w każdy weekend.

- Jestem pod tym względem trochę staroświecki i uważam, że gdyby każdy wyścig był świetny, stałoby się to normalnością. Czasami potrzebujemy jakiegoś przeciętnego wyścigu, by przypomniał nam jak interesujące są te naprawdę dobre.

Brawn uważa, że w życiu trzeba pamiętać o tych słabszych rzeczach, by odpowiednio docenić te najlepsze.

- Jestem entuzjastą winą i mój bardzo dobry przyjaciel przypomina mi, że od czasu do czasu powinno się spróbować „sikacza” z supermarketu, by zdać sobie sprawę, jak dobre rzeczy się posiada.

- Nie chodzi o to, że sikacz z supermarketu jest czymś złym. Daje on jednak odniesienie. No i gdyby w każdy weekend był spektakularny wyścig, zastanawiam się czy...

- Jednak nie było tak wiele złych wyścigów, prawda? Monza była trochę nudna. Taka trochę niewyraźna. Pamiętam jednak, że mieliśmy świetne ściganie w Brazylii. Austin też było świetne. Myślę, że w większości wyścigi były ekscytujące i tego właśnie chcemy.

- Często nawet wyścigi, które wyglądają na nudne, ożywają, gdy pojawia się samochód bezpieczeństwa. Nagle wszyscy są razem i mogą się ścigać.

- Wydaje mi się, że mieliśmy niezłe proporcje pod względem ekscytujących wyścigów i jestem zadowolony.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Mercedes nie jest przeszkodą
Następny artykuł Hulkenberg zawsze w złym zespole

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska