Sezon nie może zakończyć się kraksą

Damon Hill, były kierowca i mistrz świata z 1996 roku, uważa, że Max Verstappen i Lewis Hamilton są zobligowani do walki fair, a ewentualna kraksa w finale sezonu byłaby niekorzystna dla Formuły 1.

Sezon nie może zakończyć się kraksą

Osiem punktów - tyle dzieli Verstappena i Hamiltona przed dwoma ostatnimi wyścigami sezonu. W trakcie trwającej kampanii nie raz dochodziło między oboma rywalami do spięć - najpoważniejsze incydenty miały miejsce w Silverstone oraz na Monzy, a także niedawno w Brazylii, choć to ostatnie nie zakończyło się kolizją.

Hill ma nadzieję, że decydujące pojedynki obędą się bez kontrowersji, a dwaj rywale w sportowy sposób rozstrzygną, który z nich jest w tym roku lepszy.

- Myślę, że to będzie smutne dla F1, jeśli o tytule przesądzi jakaś kraksa - powiedział Hill. - Po prostu czuję, że jesteśmy zobligowani do sportowej walki. Chciałbym, by wszystko zadecydowało się... Może nie „polubownie”, ale... Chcę mieć poczucie, że to były świetne mistrzostwa, zacięta walka dwóch godnych siebie przeciwników, a wygrał najlepszy człowiek z najlepszego zespołu.

- Nie chcę, aby potem nad sezonem wisiały kontrowersje.

Mistrz świata z 1996 roku ma doświadczenie jeśli chodzi o kraksy podczas finału sezonu. Do takiego zdarzenia doszło między nim i Michaelem Schumacherem 27 lat temu. W Adelajdzie manewr Niemca skutkował odpadnięciem z wyścigu obu kierowców. W tabeli prowadził Schumacher i to on cieszył się z tytułu. Hill podkreśla, że pokusa podobnego zagrania może być dla lidera tabeli trudna do odparcia i ufa, że FIA wyznaczy wyraźne zasady przed finałem w Abu Zabi.

- Powiedzmy, że Max będzie prowadził. I jeśli chodzi o pojedynek koło w koło, pokusa bycia agresywnym w obronie stanie się niezwykle silna i trudno będzie się jej oprzeć. Teraz chodzi o to, jakie kroki może podjąć sport, by zapobiec nieszczęśliwemu finałowi. Mieliśmy już sporo sezonów, które rozstrzygnęły się kontrowersjami.

- I pomimo całej dobrej pracy, jaką się robi w F1, takie rozstrzygnięcie nie byłoby odpowiednie. Może powinno pojawić się jakieś ostrzeżenie dotyczące odjęcia punktów, w przypadku niesportowego zajścia? To może być jedyny sposób, by zapobiec kraksie - wyjaśnił Damon Hill.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Więcej zależy od Bottasa
Poprzedni artykuł

Więcej zależy od Bottasa

Następny artykuł

Kolejny pracownik Volkswagena w Williamsie

Kolejny pracownik Volkswagena w Williamsie
Załaduj komentarze