Formuła 1
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
FP1 za
10 dni
Zobacz pełną wersję:

Smedley odejdzie z Williamsa po sezonie 2018

akcje
komentarze
Autor:
, Dziennikarz
5 lis 2018, 10:00

Szef do spraw osiągów Williamsa, Rob Smedley, odejdzie z zespołu wraz z końcem sezonu 2018.

Smedley dołączył do Williamsa w 2014 roku, po zakończeniu współpracy z Ferrari. Brytyjczyk objął nowo utworzone stanowisko szefa do spraw osiągów, która wpisywało się w dążenia powrotu zespołu do konkurencyjnej formy po rozczarowującym sezonie 2013.

Ceniony inżynier przyczynił się do tego, iż dwie kolejne kampanie Williams kończył na trzecim miejscu w klasyfikacji konstruktorów. W 2016 i 2017 roku zespół był piątą siłą stawki.

Smedley przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie swej przyszłości. Chociaż Williams nie wyznaczył jego bezpośredniego następcy, uważa się, że za kulisami zostaną wprowadzone zmiany kadrowe, będące odpowiedzią na bardzo trudny sezon 2018.

Brytyjczyk opuści Williamsa wraz z końcem kolejnej rozczarowującej kampanii. Wcześniej, w maju, zespół stracił szefa działu aerodynamicznego Dirka de Beera oraz głównego projektanta Eda Wooda.

Naprawdę podobał mi się okres spędzony w Williamsie – powiedział Smedley. – Zespół przeszedł ogromną metamorfozę, odkąd dołączyłem do niego w 2014 roku. Cieszę się, że odegrałem w niej swoją rolę.

– Williams jest bardzo wyjątkowym zespołem w środowisku Formuły 1 i mam absolutną pewność, że z takim talentem wykonają postępy i będą walczyć o zdecydowanie lepsze rezultaty.

– Ta ekipa na zawsze pozostanie bliska mojemu sercu. Jednakże po dwudziestu latach pracy w Formule 1 czuję, że nadszedł właściwy moment, aby zastanowić się nad pewnymi rzeczami i ocenić, jaki mógłby być mój następny ruch.

– Nie mogę się już doczekać, aby przed podjęciem decyzji w sprawie przyszłych możliwości spędzić więcej czasu z moją rodziną.

Smedley rozpoczął karierę w Formule 1 siedemnaście lat temu w zespole Jordan. Trzy lata później. w sezonie 2004, przeszedł do Ferrari.

Na początku 2014 roku inżynier nie mógł natychmiast dołączyć do swego wieloletniego towarzysza z Ferrari, Felipe Massy. Z rozpoczęciem pracy dla nowego zespołu Brytyjczyk musiał poczekać do trzeciej rundy mistrzostw, która odbyła się w Bahrajnie.

Pojawienie się w zespole Smedleya było elementem procesu reorganizacji działu inżynieryjnego Williamsa. Początkowo Brytyjczyk dowodził działaniami podejmowanymi na stanowisku zespołu w alei serwisowej i pełnił obowiązki starszego inżyniera na torze, odpowiadając przed ówczesnym dyrektorem technicznym, Patem Symondsem.

Następnie Smedleyowi powierzono szersze obowiązki, wykraczające poza działania w trakcie wyścigowych weekendów.

Zastępczyni szefa zespołu Claire Williams powiedziała: – Współpraca z Robem była wielką przyjemnością. Będzie nam go brakowało zarówno na płaszczyźnie prywatnej jak i zawodowej.

– Zgodził się dołączyć do nas, gdy osiągi zespołu stały na niskim poziomie. Jesteśmy wdzięczni, że wtedy dostrzegł w nas potencjał umożliwiający odwrócenie negatywnego trendu.

– Rob wniósł przez swoją funkcję znaczący wkład w rozwój zespołu. Był przy tym wspaniałą osobą, zarażającą wielu naszych pracowników entuzjazmem i pasją do Formuły 1.

– Rob jest w tym sporcie od długiego czasu, więc całkowicie rozumiemy i szanujemy jego decyzję o przejściu na zasłużony odpoczynek, w trakcie którego będzie mógł spędzić więcej czasu ze swoją żoną i synami.

– Życzymy mu wszystkiego najlepszego i z całego serca dziękujemy za poświęcony dla nas czas oraz pasję i ducha walki, które przekazał Williamsowi.

Lance Stroll, Williams Racing, talks to Rob Smedley, Head of Vehicle Performance, Williams Martini Racing

Lance Stroll, Williams Racing, talks to Rob Smedley, Head of Vehicle Performance, Williams Martini Racing

Photo by: Glenn Dunbar / LAT Images

Następny artykuł
Steiner sceptycznie o nowych silnikach

Poprzedni artykuł

Steiner sceptycznie o nowych silnikach

Następny artykuł

Formuła 1 nie dla Porsche

Formuła 1 nie dla Porsche
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Zespoły Williams
Autor Scott Mitchell