Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Belgii

Spa pierwszy raz ze sprintem

Po raz pierwszy na Spa odbędzie się sprint i dwie sesje kwalifikacyjne. Zmieniony kalendarz weekendu stanowi dla zespołów duże wyzwanie i otwiera nowe możliwości.

Eau Rouge track action

Podczas nadchodzącego weekendu w Belgii, trzeci raz w tym sezonie odbędzie się jedna sesja treningowa, dwie sesje kwalifikacyjne, sprint i wyścig. Jest to duża zmiana w porównaniu do ubiegłych lat, ponieważ w Spa nigdy wcześniej nie był organizowany sprint, a kierowcy mieli trzy treningi, by przygotować samochód do wyścigu.

Reguła parku zamkniętego będzie obowiązywać od początku Q1, co oznacza, że ustawienia samochodu nie będą mogły być zmienione od wyjazdu na tor w pierwszych kwalifikacjach. Zespoły zdążyły już poznać zmieniony format weekendu w Azerbejdżanie i Austrii.

Grand Prix Belgii będzie jednak szczególnie trudne, ze względu na specyfikę toru. Samochody są tu szczególnie wrażliwe na siłę docisku i opór powietrza. Największe wyzwanie stanowi optymalne pokonanie Eau Rouge, które wymaga od kierowcy dużych umiejętności oraz wyczucia auta.

Dotychczas inżynierowie mieli trzy sesje treningowe, podczas których było wystarczająco dużo czasu, aby znaleźć idealną konfigurację i zdobyć dane przed wyścigiem. Piątkowa sesja będzie jedyną okazją żeby obserwować rywali i dopasować się do nich. Podczas niej, nie będzie marginesu błędu ani czasu na eksperymenty. 

Jeden niewielki błąd, drobna niedoskonałość mogą oznaczać problemy przez sobotę i niedzielę. Niezbędne jest znalezienie balansu pomiędzy prędkością na prostej, a przyczepnością na zakrętach. Zbyt niska prędkość będzie oznaczała, że trudniej będzie bronić się przed atakami rywali i wyprzedzać innych. Zbyt niska przyczepność będzie szczególnie dotkliwa podczas obu sesji kwalifikacyjnych. 

 

Zespoły zazwyczaj dopasowują strategię i ustawienia do zakładanej pozycji w kwalifikacjach. Nadchodzący weekend niesie ze sobą wiele niewiadomych, poza licznymi poprawkami, deszczową pogodą i nowym formatem, środek stawki jest bardzo wyrównany i kilka zespołów będzie walczyć o te same pozycje. 

Belgia to trzecie Grand Prix podczas którego kierowcy pojadą na nowych oponach Pirelli. Tom McCullough, dyrektor ds. osiągów Aston Martina skomentował to w następujący sposób: 

- Największym zmartwieniem jest dla nas mokry pierwszy trening, co często się zdarza. Oczywiście, jedziemy w tym roku wcześniej, przed przerwą wakacyjną. 

- Będziemy w dużym stopniu polegać na danych z symulatora. Wciąż poznajemy nowe opony, ale musimy je sprawdzić przy niskim i dużym poziomie paliwa oraz dowiedzieć się jak zachowują się w zależności od intensywności opadów. Myślę, że jesteśmy w dobrej formie - dodał.

Główny inżynier wyścigowy AlphaTauri, Jonathan Eddolls, zwraca uwagę, że włoski zespół ma trudniejsze zadanie niż inni, ponieważ  Daniel Ricciardo wciąż poznaje się AT04.

- Myślę, że wszystkie weekendy sprinterskie są dla każdego większym wyzwaniem. Musisz zwiększyć nacisk na pracę przed zawodami i w symulatorze. Jeśli masz dobry symulator jesteś o krok do przodu. Dla Daniela będzie to większe wyzwanie. Wciąż uczy się samochodu. Drastycznie zmieniamy tor, opony i pogodę [w porównaniu do Węgier] - powiedział.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Znaczące ulepszenia bolidu Alpine
Następny artykuł Mercedes włoży więcej pracy w przyszłoroczny bolid

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska