Sprzeciw wobec wyścigów kwalifikacyjnych

Propozycja próbnego rozegrania kilku wyścigów kwalifikacyjnych podczas niektórych rund Mistrzostw Świata Formuły 1 w sezonie 2020 nadal cieszy się niewielką przychylnością kierowców.

Sprzeciw wobec wyścigów kwalifikacyjnych

Właściciele F1 z firmy Liberty Media rozmawiają z FIA i zespołami nad próbnym wprowadzeniem kwalifikacji w postaci wyścigów z odwróconą kolejnością startową. Celem jest podniesienie jakości widowiska. Wcześniej pomysł skrytykowali m.in. Lewis Hamilton i Sebastian Vettel. Ten ostatni nazwał to posunięcie bzdurą.

Teraz opinię kolegów poparli inni kierowcy. Podczas konferencji prasowej przed Grand Prix Rosji Lance Stroll ostrzegł, że krótkie wyścigi zaplanowane na sobotę nie muszą przynieść spodziewanego widowiska, choć nie wziął on pod uwagę rozważań na temat odwrócenia kolejności startowej.

- Będzie wielka szkoda, gdy zniknie obecny format kwalifikacji - powiedział Stroll. - Jest ekscytujący, a fani go uwielbiają.

- W obecnej Formule 1, takie krótkie, składające się z 25 okrążeń wyścigi będą nudne. Dzisiejsza rywalizacja w F1 w dużym stopniu opiera się na strategii, czego tak krótkie zawody nie będą mogły zaoferować. Sądzę więc, że będzie to po prostu procesja od startu do mety i odbierze to wszystkie emocje związane z tym sportem.

Valtteri Bottas z Mercedesa poparł Strolla mówiąc, że szkoda będzie stracić „prawdziwe kwalifikacje”. - Wydaje mi się, że wszyscy kierowcy cieszą się na myśl o doprowadzaniu samochodu do limitu podczas tego jednego, najważniejszego okrążenia. Mi się to bardzo podoba, więc byłoby szkoda.

Z kolei Kimi Raikkonen, aktualnie najbardziej doświadczony zawodnik w stawce, stwierdził, że jemu podobał się format czasówki, który używany był na początku XXI wieku, gdy Fin debiutował w najważniejszej wyścigowej serii świata.

- Oczywiście wiele zależy od tego, jak chcieliby to zrobić, ale kwalifikacje mogą być ciekawsze niż krótszy wyścig.

- Gdybym to ja decydował, wróciłbym do tego co kiedyś. Godzina czasu i bodaj trzy komplety opon oraz dwanaście okrążeń, które można było zaliczyć w dowolnym czasie. Przez te wszystkie lata rozgrywano to na wiele sposobów, ale szczerze powiedziawszy nie wiem czy to przyniosło jakąś szczególną różnicę - mistrz świata z 2007 roku.

akcje
komentarze
Leclerc musi być spokojniejszy

Poprzedni artykuł

Leclerc musi być spokojniejszy

Następny artykuł

Kubica i jego wspinaczka

Kubica i jego wspinaczka
Załaduj komentarze