Stewart przestrzega pretendentów

Jackie Stewart stwierdził, że walka Lewisa Hamiltona i Maxa Verstappena jest w tym roku chwilami zbyt ostra, a obaj rywale mieli momenty lekkomyślności.

Stewart przestrzega pretendentów

Niewykluczone, że losy mistrzowskiego tytułu wśród kierowców rozstrzygną się dopiero podczas ostatniego wyścigu, który 12 grudnia odbędzie się w Abu Zabi. Obecnie - na pięć weekendów przed końcem sezonu - Verstappen ma dwanaście punktów zapasu nad Hamiltonem.

Obaj rywale nie odpuszczają na torze i miały już miejsce dwa poważne incydenty. W Silverstone kolizja skutkowała potężnym wypadkiem Verstappena i krótkim pobytem w szpitalu. Z kolei po Grand Prix Włoch, Hamilton cierpiał na bóle szyi, gdy RB16B Holendra otarł się o jego kask.

Stewart, trzykrotny mistrz świata Formuły 1, stwierdził, że obaj kierowcy muszą nieco zmniejszyć intensywność pojedynków.

- Powinniśmy podchodzić do tego ostrożnie, by oni nie dali się ponieść potrzebie wygrania wyścigu - powiedział Stewart na łamach motorsport-magazine. - Wydaje mi się, że obecnie obaj trochę przesadzają. Mogliśmy to zaobserwować w tych dwóch sytuacjach.

- Mam nadzieję, że tę walkę zapamiętamy tylko pozytywnie. Nie chciałbym, by stało się coś złego, nawet jeśli motorsport jest teraz tak bezpieczny. Za moich czasów Verstappen zginąłby w takim wypadku jak ten na Silverstone.

- Sądzę, że problemem na Silverstone było to, że obaj zrobili rzeczy, których nie powinni byli robić na tak wczesnym etapie wyścigu. Obaj byli nieco zarozumiali. Sport się zmienił i jest dużo bezpieczniejszy. Być może dlatego kary już nie są takie same. Niewykluczone, że kierowcy mają zbyt dużo swobody i tego powinno się unikać.

Kolejny pojedynek pomiędzy rywalami do tegorocznego lauru odbędzie się już w najbliższą niedzielę przy okazji Grand Prix Meksyku.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Ważne tygodnie przed Alpine
Poprzedni artykuł

Ważne tygodnie przed Alpine

Następny artykuł

Norris materiałem na mistrza

Norris materiałem na mistrza
Załaduj komentarze