Strategiczne ryzyko Hamiltona

Lewis Hamilton pochwalił strategię Mercedesa, dobraną na Grand Prix Hiszpanii, choć przyznał, że pojawił się element ryzyka.

Strategiczne ryzyko Hamiltona

Hamilton ruszał z pole position, ale nie utrzymał pozycji. Już w pierwszym zakręcie doszło do pojedynku koło w koło z Maxem Verstappenem i to Holender znalazł się na czele. Mercedes nie wykorzystał potknięcia rywali - Red Bull przez ponad 4 s przytrzymał Verstappena na stanowisku - a potem obrał strategię z dwoma postojami. Choć Hamilton tracił do Verstappena ponad 20 s, już na 6 okrążeń przed metą odebrał Holendrowi prowadzenie.

Dla siedmiokrotnego mistrza świata to szósty triumf w Barcelonie, piąty z rzędu.

- Czuję się świetnie. Moglibyśmy dalej się ścigać - przyznał Hamilton. - Praca i trening opłacają się. Start był zacięty. Po prawej stronie było sporo gumy, więc Red Bull ruszył świetnie, a potem jedynie goniłem.

- Był tuż, tuż przez długi czas. Nie sądziłem, że uda się zachować opony, ale jakimś cudem wytrzymały. To była długa droga, by odrobić te 20 s. Trochę hazardu, ale świetna strategia.

Poproszony o więcej szczegółów na temat strategii, Hamilton odpowiedział: - Taki był plan od początku weekendu. Upewnić się, że mamy dwa komplety pośrednich [opon]. Chociaż jeden postój wygląda tu teoretycznie lepiej, z doświadczenia wiem, że bardzo trudno jest tak pojechać.

- Jak tylko osiągnęliśmy odpowiednie tempo, wiedziałem, że mogę go dogonić. Miałem nawet szansę wyprzedzić go przed [drugim] pit stopem i nawet się zastanawiałem: „zjeżdżać czy zignorować polecenie i pozostać [na torze]”? Zrobiłem to, co chciał zespół, ponieważ bardzo sobie ufamy. Każdy z nich wykonał dziś niezwykłą pracę. Niesamowity dzień!

W klasyfikacji sezonu Hamilton powiększył przewagę nad Verstappenem do 14 punktów.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB16B passes Lewis Hamilton, Mercedes W12

Max Verstappen, Red Bull Racing RB16B passes Lewis Hamilton, Mercedes W12

Photo by: Mark Sutton / Motorsport Images

akcje
komentarze
Hamilton jak Senna
Poprzedni artykuł

Hamilton jak Senna

Następny artykuł

Bezbronny Verstappen

Bezbronny Verstappen
Załaduj komentarze