Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Stroll przyszłością Astona Martina

Fernando Alonso stara się pomagać Lance’owi Strollowi, ponieważ wierzy, że Kanadyjczyk będzie liderem zespołu przez kolejne dziesięć lub piętnaście lat.

Fernando Alonso, Aston Martin AMR23, Lance Stroll, Aston Martin AMR23

Alonso zamienił Alpine na Astona i udanie rozpoczął sezon. Trzy z czterech wyścigów zakończył na podium, a w Azerbejdżanie finiszował tuż za trójką.

Dwukrotny mistrz świata dobrze współpracuje z drugim kierowcą zespołu - Lance’em Strollem. W trakcie rywalizacji na ulicach Baku Hiszpan przekazał zespołowi informacje dotyczące balansu hamulców i polecił zdradzić je Kanadyjczykowi. Z kolei ten zapewnił, że nie będzie atakował Alonso w pierwszej fazie wyścigu, wiedząc jaką taktyką obrał Aston Martin na dalszą część rywalizacji.

Czytaj również:

Pytany o sprawę, Alonso stwierdził, że pomaga Strollowi, gdyż wierzy, że młodszy kolega jest długoterminową przyszłością zespołu.

- Sporo rozmawiamy przez cały weekend, już od piątku, a w zasadzie od czwartku - przyznał Alonso. - Omawialiśmy nasze przeszłe doświadczenia z tego toru, dyskutowaliśmy na spotkaniu dotyczącym strategii, zastanawialiśmy się nad planem dla każdego z samochodów.

- Jeśli więc wyczujemy coś w samochodzie, czego wcześniej nie omawialiśmy, zwykle komunikujemy się z zespołem. I tak właśnie było. Wiem, że będę w tym sporcie jeszcze tylko parę lat. A Lance będzie prowadził zespół przez kolejne dziesięć, może piętnaście. Mam więc nadzieję, że pomogę mu jak tylko to możliwe.

Na pytanie czy kiedykolwiek wcześniej miał podobne relacje z zespołowym partnerem, Alonso stwierdził: - Tak, miałem, ale wtedy tylko niewielka część moich radiowych komunikatów była transmitowana i te akurat nie. A teraz z jakiegoś powodu F1 jest dla mnie miła.

Stroll z kolei powiedział, że bez problemów dostosował się do taktyki zespołu i stąd nie atakował Alonso na początku wyścigu.

- Obaj myśleliśmy o długoterminowej perspektywie w wyścigu, a on miał lepsze tempo - przyznał Kanadyjczyk. - I dlatego nie chciałem go wtedy naciskać.

- Czułem, że mądrze będzie, jeśli obaj w tamtej fazie wyścigu będziemy spokojnie czekać. Potem odjechał i pokazał naprawdę dobre tempo na twardych, a ja miałem problemy z balansem. Później popełniłem błąd i dopadł mnie Lewis Hamilton. Końcówka wyścigu nie była łatwa.

W odniesieniu do informacji od Alonso, Stroll dodał: - Teraz się o tym dowiedziałem. Odwzajemnił się. Miło z jego strony. Powiedziano mi, bym przemyślał zmianę balansu hamulców. Teraz już wiem, od kogo pochodziły informacje.

Zadowolony ze współpracy swoich kierowców jest takze Mike Krack, szef Aston Martin F1. - Świetnie to widzieć. To pokazuje dojrzałość Lance’a i Fernando. Rozumieją, że nasi rywale nie są w zielonym samochodzie.

- Myślę, że możemy zachować tę harmonię między nimi. Będą na siebie naciskać, ale i sobie pomagać. Dla nas będzie to tylko korzyścią.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Transfery z Red Bulla do Ferrari
Następny artykuł Hiszpański konflikt w F1?

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska