Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Sukces nowych samochodów F1?

Dwaj mistrzowie świata zakwestionowali sukces nowych samochodów Formuły 1.

Fernando Alonso, Alpine A522

Autor zdjęcia: Alessio Morgese

Sezon 2022 otworzył nową erę techniczną w F1 z bolidami w których postawiono na efekt przypowierzchniowy. Liczono, że dzięki temu rozwiązaniu rywale będą mogli podążać bliżej siebie na torze, co przełoży się również na więcej manewrów wyprzedzania podczas wyścigów.

Czterokrotny mistrz świata Sebastian Vettel stwierdził: - Nie chcę mówić, że się nie udało. Włożono w to wiele pracy, ale nie wszystko wyszło odpowiednio, tak to ujmijmy.

Fernando Alonso, który po kampanii 2022 przeszedł z Alpine do Astona Martina, najbardziej doświadczony kierowca w obecnej stawce, zgodził się z Niemcem.

- Nowe przepisy były jednym z powodów, dla których wróciłem - cytuje Alonso Auto Motor und Sport. - Tak, wszyscy byli trochę rozczarowani, gdy zdano sobie sprawę, że część rzeczy nie zmieniła się zbyt dramatycznie. Były co najwyżej dwa zespoły, które mogły wygrywać wyścigi, a taki obraz sytuacji mieliśmy już w ostatnich latach.

- Przepaść między dwiema, czy trzema ekipami z czołówki a resztą stawki jest wciąż zbyt duża. W połowie wyścigów byliśmy jedno okrążenie za zwycięzcą - dodał. - Nie osiągnęliśmy jeszcze wyniku, na który liczyła Formuła 1 przy wprowadzeniu tych przepisów.

Czytaj również:

41-latek wątpi, że limit budżetowy „będzie miał duży wpływ” na układ stawki, bardziej pokłada jednak wiarę w wytycznych technicznych.

- Są one bardzo restrykcyjne - stwierdził Hiszpan. - Nie ma już zbyt wiele miejsca na innowacje. Czołowe zespoły są blisko limitu i reszta ich dogoni.

Większość obecnych kierowców F1 komentuje też, że bolidy w specyfikacji 2022 nie zapewniały tyle radości z jazdy, co wcześniejsze auta.

- Samochody są bardzo ospałe w wolnych zakrętach - tłumaczył Alonso. - Ze względu na ich dużą masę, zawsze odnosiło się wrażenie, że na pokładzie mamy sto litrów paliwa. Ożywają dopiero w szybszych łukach. Im większa prędkość, tym lepsza przyczepność.

Czytaj również:

Alonso przyznaje, że jest otwarty na pozostanie w Formule 1 w roli nie wyścigowej, gdy jego kariera kierowcy dobiegnie końca za „dwa lub trzy lata”, ale daje jasno do zrozumienia, że jest mało prawdopodobne, aby pracował na pełny etat.

- Nie chcę trzaskać drzwiami, ale w tej chwili nie jest to wysoko na mojej liście życzeń - powiedział. - Nasza praca oznacza również wiele podróży, które owszem są znośne, ponieważ wtedy wykonujesz robotę, którą kochasz.

- Natomiast gdybym musiał sporo podróżować, aby robić coś, czego naprawdę nie lubię, moja wewnętrzna bateria szybko by się wyczerpała - podsumował.

Czytaj również:

Video: Wodorowa przyszłość Formuły 1?

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ostatnia szansa Schumachera
Następny artykuł Mercedes bardziej dominował

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska