Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
FP1 za
11 dni
Zobacz pełną wersję:

Światełko w tunelu dla Williamsa

akcje
komentarze
Światełko w tunelu dla Williamsa
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski
23 mar 2019, 09:06

Grand Prix Australii nie przyniosło Williamsowi żadnego pocieszenia po ponurym rozpoczęciu sezonu 2019, ale pojawiło się światełko w tunelu.

FW42 z opóźnieniem trafił na zimowe testy. Samochód do tego zawierał kilka rozwiązań, które musiały zostać zmodyfikowane, aby były zgodne z przepisami na czas otwarcia sezonu.

Dyrektor techniczny Paddy Lowe – konstruktor bolidu, pożegnał się z ekipą z „powodów osobistych”, przed Melbourne, gdzie kierowcy zespołu - Robert Kubica oraz George Russell okupowali tył stawki w kwalifikacjach i wyścigu.

Nikt nie oczekiwał, że Williams szybko awansuje w górę stawki, po tym, jak spadł na ostatnie miejsce w sezonie 2018. Jednak obserwowanie zespołu, trzeciego w historii F1 jeśli chodzi o największe sukcesy, zmagającego się z tyloma problemami, nie jest przyjemnym doświadczeniem.

George Russell mówił o odkryciu „fundamentalnego” problemu, w przypadku którego zdają sobie sprawę, że jego rozwiązanie zajmie kilka miesięcy.

Zachęcające sygnały, które pojawiły się podczas testów przedsezonowych, kiedy FW42 wreszcie wyjechał na tor, to informacje, że samochód jest o wiele bardziej stabilny, niż ten zeszłoroczny, a tym samym osiągnięto podstawowy cel.

Chociaż bolidowi brakuje ogólnie siły docisku, są podstawy do dalszej pracy, a problem hamujący Williamsa to coś więcej niż tylko wydajność aerodynamiczna.

Komentarze Rusella, a także Roberta Kubicy, na temat osiągów samochodu przy małej ilości paliwa, a także Williamsa cierpiącego na większą stratę w kwalifikacjach niż w wyścigu, sugerują, że kłopot związany jest z wagą.

Nadwaga nowego auta brytyjskiej ekipy nie jest zaskoczeniem. To byłaby kontynuacja problemu, który dotyczył konstrukcji Lowe’a już w sezonie 2018, z niezbyt dobrze upchniętym pakietem chłodzenia.

Paddy Lowe, Williams Racing

Paddy Lowe, Williams Racing

Photo by: Glenn Dunbar / LAT Images

Złożoność sytuacji z Paddym Lowe, która jest powiązana z nieszczęściami Williamsa, została podkreślona przez zespół, który nie komentuje rozstania z nim inaczej, niż określając to tylko „powodami osobistymi”. Upadek Williamsa od czasu zatrudnienia Lowe’a, po ściągnięciu go z Mercedesa, jest zdumiewający.

Jego pierwszy pełny wpływ na samochód zaowocował wolnym i nieprzewidywalnym FW41, który wysłał zespół na dno tabeli mistrzostw, po raz pierwszy w historii ekipy. Tegoroczne Melbourne natomiast pokazało, że jego druga próba okazała się jeszcze gorsza.

Niezależnie od wad tegorocznego samochodu i konsekwencji przeprojektowania nieprzepisowych elementów, potrzebne będzie wiele godzin pracy na naprawę tej sytuacji. To jednak nie oznacza, że Williams powinien odpisać sezon 2019. W miarę, jak zespół przygotowuje się do nowego okresu, po kadencji Lowe’a, zostanie przeprowadzona poważna analiza, aby zapobiec powtórzeniu się takiej katastrofy w przyszłości. To wszystko brzmi jak komentarze z 2018 roku, ale teraz kluczowe, w porównaniu do tamtego czasu, jest zbudowanie nowej struktury technicznej.

Opierając się na takich ludziach, jak odpowiedzialny za aerodynamikę Doug McKiernan i zachęcając młodych członków zespołu projektowego do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności, może to przynieść korzyści, jak było w przypadku Williamsa w 2014 roku, czy jak Mattia Binotto zainspirował Ferrari w sezonie 2016. Williams ma utalentowanych ludzi w swoim składzie, ale muszą zostać ukierunkowani.

Są przesłanki, aby Williams w swojej obecnej formie dobrze wszedł w sezon 2021 wraz z nowymi regulacjami. Logicznym rozwiązaniem dla Williamsa byłoby połączenie już wykonanej pracy, w celu poprawy tegorocznego samochodu, z konstrukcją na 2020 rok, wykorzystując bieżący sezon jako wydłużony okres testowy, oraz traktując to jako jeden projekt.

Robert Kubica, Williams FW42

Robert Kubica, Williams FW42

Photo by: Glenn Dunbar / LAT Images

Obiorą kierunek prac w taki sposób, by upewnić się, że stworzą wszystko na czas, projekt ich samochodu na 2021 rok obok zmiany zasad powinien zapewnić im zdecydowane odbicie się od dna.

Williams nie wykorzystał w pełni swoich zasobów w ostatnich latach i nie pomogło mu też ukierunkowanie F1 na bliskie sojusze mniejszych zespołów z dużymi ekipami.

Nie jest niespodzianką, że Haas i Toro Rosso czerpią korzyści z ich relacji z Ferrari i Red Bullem, ale czy zbudowaliby szybsze samochody niż Williams, gdyby nie korzystali z licznych części większych zespołów?

Zmiana pakietu przepisów na rok 2021 jest nieuchronna i to co zespoły będą musiały zbudować same, będzie kluczowym elementem nadającym ton Formule 1 na nadchodzące lata. To również pokaże, czy Williams może wrócić do walki, jako prawdziwie niezależna ekipa.

To jest najgorszy okres w historii zespołu pod względem wyników i perspektyw, ale Williams ma szanse upewnić się, że nie będzie tak źle. Zawsze mówi się, że ma siłę i charakter. Teraz muszą to pokazać bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej.

Robert Kubica, Williams FW42

Robert Kubica, Williams FW42

Photo by: Joe Portlock / LAT Images

Następny artykuł
FIA chce poprawić widoczność sygnalizacji startowej

Poprzedni artykuł

FIA chce poprawić widoczność sygnalizacji startowej

Następny artykuł

Mick Schumacher na testach F1

Mick Schumacher na testach F1
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Robert Kubica , George Russell
Zespoły Williams
Autor Scott Mitchell