Formuła 1
W
GP Styrii
09 lip
-
12 lip
Kolejne wydarzenie za
32 dni
W
GP 70-lecia F1
06 sie
-
09 sie
Kolejne wydarzenie za
60 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
89 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
103 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
124 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
138 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
145 dni
Zobacz pełną wersję:

Szalony kalendarz F1

akcje
komentarze
Szalony kalendarz F1
Autor:
26 mar 2020, 17:01

Kevin Magnussen skłania się do opinii, że perspektywa osiemnastu wyścigów F1 w przeciągu sześciu miesięcy wydaje się „szalona”.

Niektórzy są sceptycznie nastawieni do tego, czy w ogóle w tym roku odbędą się mistrzostwa świata. Na razie, poczynając od czerwca, propozycja zakłada rozegranie 15-18 grand prix.

- To szalone, osiemnaście wyścigów w sześć miesięcy - stwierdził Kevin Magnussen.

- Jeśli tak się stanie, to z rodziną spotkam się dopiero w święta Bożego Narodzenia. Nie mogę powiedzieć, czy to się uda czy nie, ale z pewnością brzmi brutalnie - dodał kierowca Haas F1.

Niektórzy uważają, że jedynym sposobem na wprowadzenie tak zwartego kalendarza jest skrócenie formatu weekendu wyścigowego do dwóch dni, a nawet rozegrania w jeden weekend dwóch wyścigów na tym samym torze.

- Może fajnie byłoby tego spróbować, ale po prostu chcemy wkrótce ścigać się - dodał.

Były kierowca F1 - Mika Salo jest zdania, że Liberty Media i zespoły borykające się z brakiem dochodów, nie mają wyboru, zawodnicy również.

- Chyba nie mają wyboru. Kierowcy maja kontrakty, a Liberty Media może ułożyć sezon wedle swojego uznania. 22 wyścigi już były uzgodnione i byli zobowiązani do udziału w nich - mówił Salo. - Wszyscy powinni się dostosować. Będzie ciężko. Teraz jednak zaliczają wakacje, więc warto wypocząć.

Czytaj również:

 

 

Następny artykuł
Fittipaldi i Delétraz rezerwowymi Haasa

Poprzedni artykuł

Fittipaldi i Delétraz rezerwowymi Haasa

Następny artykuł

Berger: Senna mógł zostać prezydentem

Berger: Senna mógł zostać prezydentem
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Kevin Magnussen
Tagi kevin magnussen
Autor Marcin Wyrzykowski