Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Węgier

Szara rzeczywistość Mercedesa

Lewis Hamilton przyznał, że słabsza forma samochodu podczas wyścigu o Grand Prix Węgier i spadek z pierwszego na czwarte miejsce obrazuje aktualną rzeczywistość w Mercedesie.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14, Sergio Perez, Red Bull Racing RB19

Hamilton sensacyjnie zdobył na Hungaroringu pole position, swoje 104 w karierze, pierwsze od ponad półtora roku.

Mercedes zwykle gorzej spisywał się w kwalifikacjach i nadrabiał część strat w wyścigu. Jednak tym razem W14 miał problemy na długim dystansie. Hamilton nieco zaspał na starcie i szybko wyprzedził go Max Verstappen. Powstałe zamieszanie w pierwszym zakręcie wykorzystali też kierowcy McLarena. Na dalszym etapie rywalizacji siedmiokrotnego mistrza świata wyprzedził jeszcze Sergio Perez, a zysk czwartej pozycji kosztem Oscara Piastriego okazał się niewielkim pocieszeniem.

Czytaj również:

Hamilton jednak nie był bardzo rozczarowany. W Mercedesie zdawali sobie bowiem sprawę, że walka z Verstappenem z góry skazana jest na porażkę.

- Myślę, że to jasne, iż nie byliśmy najszybsi - uznał Hamilton. - Nie mamy najszybszego samochodu, ale jestem naprawdę dumny z siebie i z pracy jaką wykonaliśmy, by zdobyć pole position, wyprzedzić mistrza świata i dwa inne lepsze od nas samochody.

- Dzisiejszy wyścig to po prostu aktualna rzeczywistość. Prawda jest taka, że nie jesteśmy wystarczająco szybcy. Już rano na spotkaniu powiedzieli mi, że będę minimum 0,5 s wolniejszy. Nie chodziło więc o walkę z Maxem. Bardziej nastawiałem się na pojedynek z McLarenem, ale on też okazał się zbyt szybki.

Opowiadając konkretniej o przebiegu wyścigu, Hamilton dodał: - Start nie był moim najgorszym w życiu, ale i nie był wystarczająco dobry. Pojechałem szeroko i wyprzedziły mnie też McLareny. 

- Nie miałem tempa, aby nadążyć. Balans samochodu nie był najlepszy, a ja zmagałem się z podsterownością i nadsterownością. W kolejnych stintach samochód stał się łatwiejszy w prowadzeniu. Tempo zaprezentowane pod koniec było dość mocne. Gdybyśmy mieli takie cały czas, dzień byłby lepszy.

Toto Wolff stwierdził jednak, że to Mercedes był drugim najszybszym samochodem w stawce, jednak nie potrafiono zmaksymalizować wyniku. George Russell zdołał przebić się z osiemnastego pola na starcie na szóstą pozycję na mecie.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł FIA nie będzie się spieszyć
Następny artykuł Alonso zainspirował kierowcę AlphaTauri

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska