Perez nie ma szczęścia

Sergio Pérez jest zdania, że zabrakło mu szczęścia w kilku ostatnich wyścigach F1, aby uzyskać lepsze wyniki.

Perez nie ma szczęścia

Pérez sięgnął tylko po szesnaście punktów w sześciu ostatnich startach. W dwóch minionych rundach miał szanse na podium, ale możliwość zanotowania dobrych wyników przekreśliły kara w Monzy za wyprzedzanie Charlesa Leclerca poza granicami toru oraz nagły deszcz w końcówce rywalizacji w Soczi.

W tym samym czasie jego kolega zespołowy z Red Bull Racing - Max Verstappen, toczy z Lewisem Hamiltonem zaciętą walkę o tytuł. Przed Grand Prix Turcji ustępuje Brytyjczykowi o dwa punkty.

Zapytany, jak przetrwał frustrację w Rosji, odparł: - Tak, to było trudne, bo oczywiście czuliśmy, że pojechaliśmy fantastyczny wyścig, mieliśmy naprawdę dobrą strategię. Byliśmy na dobrej drodze po podium. Jednak potem wszystko szybko się zmieniło, podjęliśmy złe decyzje, co kosztowało nas utratę punktów.

- Po powrocie do fabryki dużo pracowałem razem z inżynierami i myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani na kolejne siedem wyścigów w mistrzostwach, wciąż idziemy naprzód. Przed nami jeszcze długa droga i mam poczucie, że w pewnym momencie wszystko obróci się na naszą korzyść. Naprawdę sądzę, że przytrafiło się nam sporo pecha w ostatnich paru wyścigach - kontynuował Sergio Pérez.

Zapewnia jednak, że mimo niefortunnych sytuacji cały czas skupia się na wypracowaniu jak najlepszych osiągów za kierownicą RB16B.

- Nie pozostawiam tego przypadkowi. Pracujemy pełną parą, robimy wszystko co w naszej mocy i pracujemy tak ciężko, jak nigdy dotąd, zarówno w samochodzie, jak i poza nim. Nie mam wątpliwości, że wszystko się odwróci i zakończymy sezon prezentując wysoki poziom.

Czytaj również:

Pérez ma miłe wspomnienia z wizyty w Stambule w 2020 roku. Zajął drugie miejsce jadąc bolidem Racing Point, w wyścigu rozegranym w strugach deszczu, na bardzo śliskiej nawierzchni. Co do tegorocznej edycji, w kontekście przyczepności asfaltu, istnieje duża niepewność.

- W przypadku tego toru, nie wiemy czego spodziewać się w kwestii stanu asfaltu. Jest bardzo gładki, w zeszłym roku było to jak jazda po lodzie, a potem doszedł jeszcze deszcz. Wtedy był to wymagający weekend i ciekawy. Teraz przede wszystkim zobaczymy, jaki jest poziom przyczepności. Ciężko określić, czego oczekiwać po zawodach w Stambule, ale oczywiście mam nadzieję, że przed nami dobry weekend dla zespołu - przekazał w odniesieniu do Grand Prix  Turcji.

Meksykanin w tym roku dwa razy odwiedzał podium. Wygrał Grand Prix Azerbejdżanu. Był trzeci w Grand Prix Francji.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Koszt ludzki nie może być ignorowany

Poprzedni artykuł

Koszt ludzki nie może być ignorowany

Następny artykuł

Test dla kierowcy Ferrari

Test dla kierowcy Ferrari
Załaduj komentarze