Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
13 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
24 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
32 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
45 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
66 dni
Zobacz pełną wersję:

Szczęśliwe podium w pechowej sytuacji

akcje
komentarze
Szczęśliwe podium w pechowej sytuacji
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski

Charles Leclerc przyznaje, że jego pierwsze podium w Formule 1 było „szczęśliwe w bardzo pechowej sytuacji” po tym, jak awaria MGU-H kosztowała go zwycięstwo w Grand Prix Bahrajnu.

Leclerc, startujący z pole position, nie pojechał najlepiej pierwszego okrążenia, spadając na trzecie miejsce. Odrobił jednak straty i przejął kontrolę nad wyścigiem.

21-letni kierowca Ferrari jechał na komfortowym pierwszym miejscu, ale na dziesięć kółek przed metą zgłosił problem z silnikiem. Zespół poinformował go, że to awaria MGU-H.

Leclerca, którego tempo mocno spadło, minęli Hamilton i Bottas. Zbliżał się do niego również Max Verstappen, ale wyjazd samochodu bezpieczeństwa na dwa okrążenia przed metą, uratował dla niego miejsce na trzecim stopniu podium.

- To się zdarza, to część motorsportu - mówił Leclerc po wyścigu. - Niestety to nie był nasz dzień. Zespół jednak wykonał niesamowitą pracę odzyskując tempo po Australii.

- Oczywiście jestem bardzo rozczarowany, tak jak zespół, ale to się zdarza - kontynuował. - Mieliśmy szczęście w bardzo pechowej sytuacji. Cieszę się, że na koniec wyjechał samochód bezpieczeństwa, bo w przeciwnym razie zajęlibyśmy jeszcze dalsze miejsce.

Walcząc o prowadzenie w wyścigu, musiał uporać się z Bottasem, minął również kolegę z Ferrari - Sebastiana Vettela. Przyznał, że dobra jazda w jego wykonaniu sprawiła, że ostateczny wynik był trudny do przyjęcia.

- Wiele razy mówiłem w przeszłości, że nigdy nie patrzę na wynik. Spoglądam na to, aby spisać się jak najlepiej. Dzisiaj trzecia pozycja to nie było nasze miejsce.

Awaria Leclerca, obrót Vettela na torze podczas walki z Hamiltonem, potem jeszcze oderwane skrzydło w samochodzie Niemca sprawiły, że Mercedes cieszył się z dubletu w GP Bahrajnu.

Hamilton nie przyjmował gratulacji

Poprzedni artykuł

Hamilton nie przyjmował gratulacji

Następny artykuł

Wiatr nie pomagał

Wiatr nie pomagał
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Bahrajnu
Kierowcy Charles Leclerc
Zespoły Ferrari
Autor Scott Mitchell