Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Szybszy Aston Martin, nie tylko dzięki skrzydłu

Sebastian Vettel jest zdania, że nowe tylne skrzydło w bolidzie Astona Martina to nie jedyny powód, dobrego tempa w treningach przed Grand Prix Węgier

Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22

Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22

Glenn Dunbar / Motorsport Images

Zespół z Silverstone zaprezentował na Hungaroringu intrygujące, nowe tylne skrzydło. Wygląda na to, że Brytyjczycy znaleźli w przepisach lukę i otrzymali od FIA zielone światło na kontynuowanie nowatorskiego projektu. 

Sebastian Vettel zasugerował jednak, że nowa część nie przyniosła ze sobą sporego zwiększenia osiągów i dodał, że zespół zdecydował się na bardziej agresywny plan w piątkowych treningach.

Innymi słowy, przez to, że w sobotę spodziewany jest deszcz, to podczas pierwszych treningów samochód jechał z mniejszą ilością paliwa, co poprawiło pozycję Niemca w tabeli.

- Cóż, myślę że to był dla nas dobry dzień - powiedział Vettel - Nie mieliśmy żadnych problemów i byliśmy w stanie dobrze zrozumieć samochód. Nadal jednak gorzej go czuć w niektórych miejscach i mamy sporo pracy do wykonania.

- Jest to oczywiście tor, na którym musisz wykorzystać cały docisk jaki masz. Oczywiście mamy nowe tylne skrzydło, nie jest to tajemnicą - mówił kierowca Astona Martina.

- Nie niesie za sobą sporego zwiększenia osiągów. Robi to co miało robić, dlatego nie widać u nas takiego skoku. 

- Myślę, że po prostu byliśmy bardziej agresywni niż podczas innych piątków. Więc tak, generalnie dobrze, że zespół myśli o rzeczach i rozwiązaniach, ale zawsze ma się nadzieję, że będą one miały trochę większy wpływ - powiedział Niemiec.

Czytaj więcej:

Aston miał sporo problemów w ostatnich mokrych sesjach kwalifikacyjnych w Montrealu i na Silverstone. Vettel przyznał, że zespół będzie musiał spisać się dużo lepiej w sobotę na Hungaroringu.

- Zobaczymy jak mokro będzie. Oczywiście byłoby szkoda, gdyby zrobiło się tak mokro, że nie moglibyśmy wyjechać. Ludzie na trybunach mieliby kiepski dzień. Więc trzymamy kciuki! - powiedział czterokrotny mistrz świata F1.

- Ale tak, jeśli będzie mokro, to musimy wziąć się w garść, w porównaniu do dwóch ostatnich sesji w takich warunkach. Więc mamy przed sobą trochę pracy domowej i przygotowań, ale na razie był to dobry start do weekendu - powiedział Vettel.

Spytany o to co zespół jest w stanie zrobić przez noc, odpowiedział:

- Klasyczne ustawienia na deszcz już nie istnieją, nie ma ich od długiego czasu. Byłem świadkiem ich końca, gdy dołączyłem do F1 dawno, dawno temu. Oczywiście postaramy się, aby samochód był szybszy. Myślę, że możemy to uczynić. Musimy też przygotować się na jutro, wiedząc, że nadchodzi deszcz - mówił kierowca Astona Martina.

Vettel nakreślił sobie także cel na pierwszy wyścig po ogłoszeniu przejścia na emeryturę.

- Punkty. Przegapiłem je o włos w zeszłym tygodniu i myślę, że taki teraz jest cel: punkty w każdym wyścigu - powiedział Niemiec.

Spytany o to, czy spodziewa się, że rywale oprotestują nowe skrzydło, odpowiedział:

- Nie.

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł W McLarenie tonują nastroje
Następny artykuł Szalona zmienność Mercedesa

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska