Tajna rola Merhiego

Były kierowca F1 - Roberto Merhi, ujawnił, że pracuje dla jednego z obecnych zespołów Formuły 1. Zajmuje się testami w symulatorze.

Tajna rola Merhiego

29-letni Hiszpan ścigał się w Caterhamie w sezonie 2014 i w Marussii w 2015 roku. Teraz, w wywiadzie udzielonym dla gazety Marca, przekazał, że wciąż jest związany z królową sportów motorowych. Nie może jednak powiedzieć, z którym z zespołów współpracuje.

- Zespół, dla którego pracuję w Formule 1 nie chce, abym powiedział, kim są - mówił Merhi. - Może w ciągu roku to się zmieni, ale powiedzieli mi, że nie chcą, aby inne ekipy wypytywały mnie o tego typu sprawy.

Merhi, który również ściga się w azjatyckiej serii Le Mans, powiedział, że jego rola w F1 wymaga intensywnej pracy w fabryce zespołu, w weekendy wyścigowe.

- Przechodzimy przez weekend od drugiej strony, przeprowadzamy równoległe symulacje, aż do kwalifikacji, po których już nie można pracować przy samochodzie - wyjaśnił.

Ostatnio Daniel Ricciardo powiedział, że Merhi był jednym z najlepszych kierowców, z którymi ścigał się podczas swojej kariery w juniorskich kategoriach.

- To miłe, gdy jeden z czołowych kierowców mówi o tobie coś takiego - powiedział. - Kiedy ścigałem się z nim i Bottasem, byłem o dwa lata młodszy od nich. Ja miałem szesnaście lat, a oni po osiemnaście. W tym wieku to jest zauważalna różnica. Pamiętam, w jednym wyścigu [red. Formuła Renault], byłem najbardziej agresywny, choć chyba to nie zbyt dobrze, że o tym mówię. Ricciardo był najlepszy z całej trójki, ja byłem agresywny, natomiast Bottas poradził sobie najgorzej. Tak naprawdę dzisiaj w F1 to widać. Mieliśmy bardzo twarde pojedynki, szczególnie Daniel i ja.

Odniósł się też do swojego rodaka, Carlosa Sainza. Ocenił jego występy w Formule 1: - Poprawił regularność i myślę, że udało mu się dotrzeć do zespołu, w którym dobrze się czuje, który słucha go i jest mu oddany. Sądzę, że jest mu tam bardzo komfortowo. Ma zaufanie do ekipy i samochodu, a to kluczowe dla udanego sezonu, jaki zaliczył w zeszłym roku. Związał się z McLarenem, a oni zapewniają mu wszystko, czego potrzebuje. Słychać to w rozmowach radiowych po wyścigach. Panuje tam bardzo dobra atmosfera. Carlos zamieszkał obok fabryki i jest tam codziennie, a zespół bardzo to lubi.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Grosjean: Krytyka bywa bolesna
Poprzedni artykuł

Grosjean: Krytyka bywa bolesna

Następny artykuł

Krótki sezon nie wyłoni gorszego mistrza

Krótki sezon nie wyłoni gorszego mistrza
Załaduj komentarze