Taki sam samochód dla Verstappena

Jos Verstappen przyznał, że chętnie zobaczyłby, jak jego syn Max prezentuje się na tle Lewisa Hamiltona, gdyby obaj dysponowali takimi samymi samochodami.

Taki sam samochód dla Verstappena

Najważniejszym pytaniem u progu każdego z kilku ostatnich sezonów było: „czy i kto zdetronizuje Lewisa Hamiltona?”. Nadzieje wiązano z Maxem Verstappenem i ekipą Red Bull Racing. Oczekiwań nie udało się jak do tej pory spełnić.

Holenderski kierowca postrzegany jest jako największy talent młodego pokolenia, który prędzej czy później zostanie mistrzem świata. Zagadką pozostaje czy stanie się to w czasie, gdy Hamilton wciąż będzie w stawce. Wielu chciałoby zobaczyć, jak wypadłby Verstappen na tle siedmiokrotnego mistrza, gdyby obaj dysponowali takimi samymi samochodami. Ojciec pochodzącego z belgijskiego Hasselt kierowcy nie jest wyjątkiem.

- O Lewisie mogę powiedzieć to samo, co o Maxie: jest niewiarygodnie mocny - przyznał Jos Verstappen na łamach holenderskiego magazynu Formule 1. - Można też spojrzeć, jak radzi sobie względem zespołowego kolegi. W Mercedesie naprawdę wszystko zagrało dla niego. W McLarenie miał kilka trudnych lat.

- Nie zostaniesz mistrzem świata, jeśli nie masz mistrzowskiego samochodu i zespołu. Powiedzmy w ten sposób - nie miałbym nic przeciwko, gdyby Max jeździł z Hamiltonem. Najlepiej byłoby, gdyby jeździli takimi samymi samochodami. Wtedy naprawdę można porównać, kto jest najlepszy.

- Cieszyłbym się i sądzę, że byłby to fajny sezon. Cały świat na to czeka. Max był gotowy już trzy lata temu. Zawsze jeździ na 110 procent. Przez to tak naprawdę nie wiemy, jakim samochodem dysponuje. Może nawet gorszym od Ferrari? To możliwe, kto wie. Obecnie Maxa można porównać przede wszystkim z zespołowym kolegą. Alex Albon w kartingu i niższych seriach nie był taki zły. Dobrze sobie tam radził. Ale, gdy porównano go do Maxa, pojawił się problem - zakończył Jos Verstappen.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Abiteboul odchodzi z Renault

Poprzedni artykuł

Abiteboul odchodzi z Renault

Następny artykuł

Grand Prix Bahrajnu otworzy sezon F1

Grand Prix Bahrajnu otworzy sezon F1
Załaduj komentarze