19-letni Irlandczyk związał się z brytyjskim zespołem w sezonie 2024, będąc jednym z dwóch zespołowych partnerów Kacpra Sztuki w ekipie Formuły 3 MP Motorsport. Choć mistrzostwa zakończył dopiero na 14. miejscu, skauci McLarena dostrzegli w nim potencjał.
Wyniki przyszły wraz z początkiem tego roku. Dunne odniósł swój pierwszy triumf w Formule 2 w pierwszym głównym wyścigu sezonu. Obecnie plasuje się na piątej pozycji w klasyfikacji generalnej, choć ma tylko matematyczne szanse na zdobycie tytułu.
Zawodnik Rodin Motorsport dwukrotnie uczestniczył także w pierwszym treningu Formuły 1 dla debiutantów. Pierwszy raz zasiadł za kierownicą bolidu MCL39 w Austrii, a następnie kilka tygodni później we Włoszech. Co więcej, pełnił także rolę kierowcy rezerwowego i rozwojowego w zespole Formuły E McLarena.
Alex Dunne, McLaren
Autor zdjęcia: Rudy Carezzevoli / Getty Images
- Nawet nie wiem od czego zacząć - mówił po występie w Austrii. – Jestem bardzo szczęśliwy, myślę, że można śmiało powiedzieć, iż poszło naprawdę dobrze. Wiedzieliśmy, że celem nie było tempo, tylko pomoc zespołowi i Lando [Norrisowi] w przygotowaniu samochodu na FP2, FP3 i dalszą część weekendu.
- To, że miałem takie tempo i mogłem pokazać się na scenie F1, było czymś wyjątkowym. Wielkie podziękowania dla McLarena za tę szansę. Jestem ogromnie wdzięczny.
Dunne pomimo młodego wieku i niewielkiego doświadczenia małymi krokami przymierzany był do królowej motorsportu. W krótkim okresie czasu stał się juniorską gwiazdą McLarena, ścigając się w barwach papaya orange.
Nieoczekiwanie, dziś rano współpraca Alexa Dunna i McLarena dobiegła końca ze skutkiem natychmiastowym. Z nieznanych przyczyn ich umowa została definitywnie rozwiązana. W komunikacie zespół poinformował:
„McLaren Racing zakończył kontrakt z członkiem McLaren Driver Development Programme, Alexem Dunne’em. To była przyjemność współpracować z Alexem przez ostatni rok i móc przyczynić się do jego sukcesów oraz rozwoju jako kierowcy w ramach programu. Alex zostaje zwolniony ze skutkiem natychmiastowym. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w dalszej karierze”.
W poście na Instagramie kierowca napisał:
„Od dziś, za obustronną zgodą, kończę współpracę z McLaren Driver Development Programme. Chciałbym podziękować każdej osobie w McLarenie, która pomogła mi się rozwijać i poprawiać jako kierowcy. Fakt, że mogłem po raz pierwszy poprowadzić bolid F1, a następnie zaliczyć dwa występy w FP1, to coś, co zawsze będę cenił. Życzę im wszystkiego najlepszego na przyszłość. Dziękuję rodzinie Papaya. Przede mną jeszcze dwa ważne wyścigi w tym roku – jestem bardzo podekscytowany tym, co nadejdzie”.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy