Tanabe spóźnił się na podium

Dyrektor techniczny Hondy: Toyoharu Tanabe spóźnił się na podium po wyścigu o GP Austrii, ponieważ nie miał pojęcia, co miał zrobić po pierwszym zwycięstwie japońskiej jednostki napędowej w Formule 1 od 2006 roku.

Tanabe spóźnił się na podium

Na Red Bull Ringu po fantastycznym wyścigu triumfował Max Verstappen, który zapewnił pierwsze zwycięstwo dla duetu Red Bull-Honda. Ponadto to pierwszy triumf japońskiego motoru od 2015 roku, gdy marka zdecydowała się wrócić do Formuły 1 i pierwszy od 2006 roku, gdy na Hungaroringu triumfował Jenson Button.

Tanabe, który jest dyrektorem technicznym F1 Hondy od końca 2017 roku, został wybrany na podium, by reprezentować zwycięskiego producenta. Ominął on jednak hymny: holenderski i austriacki.

- Byłem zaskoczony, gdy powiedziano mi, że idę na podium. Nie miałem pojęcia, co mam zrobić i dlatego dotarłem na nie później niż inni. Musisz być na podium podczas hymnów, ale spóźniłem się. To mój pierwszy raz. Byłem zdenerwowany tym, co mam zrobić. Nikt mi nic nie mówił, ale było fantastycznie. Poniżej widziałem członków naszego zespołu. Byli bardzo szczęśliwi, podobnie jak fani - mówił Tanabe.

Po otrzymaniu trofeum Japończyk został uściskany przez szefa DTM i byłego kierowcę F1: Gerharda Bergera. Tanabe w 1990 roku był inżynierem Bergera w McLarenie.

- Honda nie zrobiła tego sama i chcemy docenić wkład naszych zewnętrznych dostawców. Ta wygrana jest również podziękowaniem wszystkim kibicom na całym świecie za nieustanne wsparcie. Wróciliśmy do tego sportu w 2015 roku, ale dziś czujemy, że to nowy początek. Przez krótki czas możemy świętować, ale musimy wrócić do pracy tak szybko jak to możliwe, ponieważ wciąż musimy zmniejszyć różnicę w wydajności do najszybszych ekip - dodał.

akcje
komentarze
Wolff: Dlaczego miałbym nie wspierać Kubicy? Jestem Polakiem
Poprzedni artykuł

Wolff: Dlaczego miałbym nie wspierać Kubicy? Jestem Polakiem

Następny artykuł

Ricciardo nie rozumie formy Renault

Ricciardo nie rozumie formy Renault
Załaduj komentarze