To będzie zdrowa rywalizacja
Graeme Lowdon wypowiedział się na temat rywalizacji do jakiej dojdzie w tym sezonie między jego zespołem wspieranym przez General Motors, a Fordem, który partneruje Red Bullowi.
Sergio Perez, Cadillac F1 Team
Autor zdjęcia: Sergio Perez
Szef zespołu Cadillaca twierdzi, że rywalizacja między jego zespołem, a Red Bullem, który nawiązał współpracę z Fordem, przeniesie Formułę 1 na kolejny poziom zainteresowania.
Cadillac zadebiutuje w tym roku w F1 jako jedenasty zespół w stawce. Amerykanie współpracują obecne z Ferrari, ale jednocześnie prowadzą prace nad własnymi jednostkami napędowymi w USA.
Tymczasem Ford powraca do serii jako partner Red Bulla w zakresie jednostek napędowych, który produkuje własne silniki w Milton Keynes.
Jednoczesne pojawienie się General Motors i Forda w F1 przenosi długotrwałą amerykańską rywalizację na nowy, globalny poziom, ponieważ Ford od dziesięcioleci rywalizuje z marką GM Chevrolet w NASCAR.
To już doprowadziło do wymiany uwag między kierownictwem obu stron, a dyrektor generalny Cadillaca F1, Dan Towriss, określił wkład Forda w Red Bulla jako „umowę marketingową o minimalnym wpływie”, co prezes Forda określił jako „oczywiście absurdalne”.
W rozmowie z Motorsport.com, podczas niedawnej konferencji Autosport Business Exchange w Londynie, szef zespołu Cadillaca, Graeme Lowdon, stwierdził, że długotrwała rywalizacja między GM a Fordem doda kolorytu rywalizacji w sezonie F1 2026.
Zapytany, czy spór między dwoma amerykańskimi gigantami jest korzystny dla sportu, odpowiedział: - Od lat istnieje zdrowa rywalizacja między GM a Fordem. Nakręcili nawet o tym hollywoodzki film.
- Podchodzimy jednak do tego zupełnie inaczej. GM ma udziały w naszym zespole, więc to zupełnie inne podejście, niż podejście Forda, ale jestem pewien, że ta rywalizacja będzie trwała. Kibice F1 lubią rywalizację, o ile oczywiście nie zajdzie ona za daleko. Myślę więc, że to po prostu zwiększy zainteresowanie Formułą 1.
Cadillac F1 Team garage atmosphere
Autor zdjęcia: Cadillac Communications
Cadillac rozpocznie swój debiutancki sezon z Valtterim Bottasem i Sergio Perezem jako etatowymi kierowcami. Inwestuje też w zupełnie nową siedzibę w Fishers w stanie Indiana, a także korzysta z innych obiektów GM w Michigan i Karolinie Północnej, w tym z firmowych symulatorów jazdy w Charlotte.
Cadillac mocno kładzie nacisk na swoją amerykańską tożsamość i swoje finalne barwy zaprezentuje podczas reklamy w przerwie przyszłotygodniowych rozgrywek Super Bowl.
- Uważam, że Super Bowl to po prostu super sprawa – powiedział Lowdon.
- Kiedy rozważaliśmy założenie nowego zespołu, mówiliśmy wszystkim, że chcemy przyciągnąć ze sobą nowych fanów. Niewiele jest rzeczy bardziej amerykańskich niż Super Bowl. To ogromne wydarzenie, które łączy sport, muzykę i kulturę. Myślę, że to również sposób na przyciągnięcie nowych fanów.
- Nie sądzę, żeby jakikolwiek inny zespół Formuły 1 dokonał czegoś podobnego w przeszłości, więc wprowadzamy coś nowego. A jeśli przyciągnie to nowych fanów do sportu, który kochamy, to dobrze – dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze