Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Helmut Marko, Red Bull Racing, Zak Brown, McLaren

To, co Red Bull lubi najbardziej

Helmut Marko stwierdził, że szybkość i agresja Alex'a Dunne'a wpisują się w oczekiwania wobec kierowców Red Bulla.

Od głośnego zerwania umowy pomiędzy McLarenem a 19-letnim Irlandczykiem ścigającym się w Formule 2 minęły dopiero 24 godziny. Odejście Dunne'a z Programu Rozwoju Kierowców McLarena odbiło się szerokim echem przede wszystkim w otoczeniu Formuły 1.

Dowiedz się więcej:

Nim jednak pojawiły się jakiekolwiek przypuszczenia, co stało za tak niespodziewanym ogłoszeniem, głos zabrał doradca Red Bulla do spraw sportów motorowych, Helmut Marko, mówiąc w rozmowie z Motorsport.com:

- Jest bardzo agresywnym kierowcą, ma fantastyczną kontrolę nad samochodem i jest szybki. To właśnie Red Bull lubi i oczywiście podejmiemy z nim rozmowy teraz, gdy jest wolny.

Nie jest tajemnicą, że austriacki zespół już wcześniej prowadził z nim wstępne rozmowy. Nie można wykluczyć, że do takiego spotkania doszło także bezpośrednio przed rozwiązaniem kontraktu za porozumieniem stron.

Alex Dunne nie może jednak dołączyć do Formuły 1, ponieważ nie spełnił wymagań, aby otrzymać superlicencję FIA. Ponieważ większość punktów straci po tym sezonie, aby ją uzyskać musiałby zakończyć sezon w czołowej trójce.

Alexander Dunne, McLaren

Alexander Dunne, McLaren

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Formula 1 via Getty Images

Nie jest to zadanie niewykonalne, jednak biorąc pod uwagę, że do trzeciego Luke'a Browninga traci 31 oczek, dziesięć więcej niż do czwartego Richarda Verschoora, a będzie miał tylko dwie rundy na odrobienie strat, raczej nie może planować startów w sezonie 2026.

W tym celu najprawdopodobniej będzie musiał powtórzyć sezon w Formule 2. Nie ułatwi to Red Bullowi doboru składów pierwszego i drugiego zespołu. Na ten moment Arvid Lindblad ma zastąpić Isacka Hadjara, który zostanie partnerem Maxa Verstappena, jednak nie zostało to potwierdzone.

Gdyby stajnia zdecydowała się awansować młodego Brytyjczyka, albo Yuki Tsunoda, albo Liam Lawson stracą fotel, bez perspektyw na przejście do innego zespołu. Helmut Marko często wywiera presję na swoich kierowcach, jednak tym razem nie zrobił tego publicznie.

- [Dunne] Nie ma superlicencji, więc zobaczymy - dodał. - Zostały jeszcze dwa wyścigi w F2. Poczekamy, co uda mu się osiągnąć.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Koniec „efektu kangura” w Red Bullu
Następny artykuł Ferrari ukarane

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry