Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lewis Hamilton, Ferrari

Lewis Hamilton, Ferrari

Autor zdjęcia: Guido De Bortoli / LAT Images via Getty Images

Siedmiokrotny mistrz świata zakończył rozczarowujący pierwszy sezon w Ferrari, tracąc prawie 100 punktów do zespołowego kolegi, Charlesa Leclerca.

Debiut Hamiltona we włoskim zespole nie spełnił wysokich oczekiwań, a jego rozczarowujące wyniki wywołały falę pytań o jego przyszłość w królewskiej serii wyścigowej.

Brytyjczyk stara się jednak uciszyć sceptyków, argumentując, że „wciąż ma marzenia”, które nie pozwalają mu odejść z Formuły 1 z dnia na dzień.

Hamilton dołączył do Scuderii na początku 2025 roku po dwunastu sezonach w Mercedesie, podczas których zdobył sześć z siedmiu tytułów mistrzowskich. Talent Brytyjczyka, w połączeniu z dużymi inwestycjami w bolid Ferrari na sezon F1 2025, sprawił, że wielu spodziewało się walki o czołowe lokaty.

Czytaj również:

Tak się jednak nie stało i po zajęciu drugiego miejsca w klasyfikacji konstruktorów w sezonie 2024 Ferrari spadło w tym roku poza podium, a Hamilton oraz Leclerc, nie odnieśli żadnego zwycięstwa w Grand Prix.

Rozczarowujące wyniki wywołały falę dyskusji o tym, że Hamilton powinien odejść z F1, zamiast kontynuować wieloletnią współpracę z Ferrari.

Zapytany, co odpowiedziałby malkontentom kwestionującym jego przyszłość, siedmiokrotny mistrz świata odpowiedział: - Nic bym im nie powiedział. Żaden z nich nie osiągnął tego, co ja, więc nie są nawet na moim poziomie.

Najlepszym wynikiem Hamiltona w tym roku było zwycięstwo w sprincie przed Grand Prix Chin. Potem było tylko gorzej, a najgorsze chwile 40-latek przeżył pod koniec sezonu, kiedy został pierwszym pełnoetatowym kierowcą Ferrari F1, który odpadł z Q1 do trzech kolejnych wyścigów.

Choć znakomite wyniki, do których jest przyzwyczajony, nie pojawiły się w tym roku, Hamilton powiedział, co pozwoliło mu utrzymać motywację w trudnym sezonie 2025.

Car of Lewis Hamilton, Ferrari after his crash

Car of Lewis Hamilton, Ferrari after his crash

Autor zdjęcia: Beata Zawrzel / NurPhoto via Getty Images

- To miłość do tego, co robię, miłość do wyścigów – powiedział Hamilton mediom, w tym Motorsport.com. - Mam niesamowite wsparcie od ludzi wokół mnie, od moich fanów.

- Wciąż mam marzenie, które chcę zrealizować – dodał.

Jak wyjaśnił Hamilton, tym marzeniem jest wygrywanie wyścigów i tytułów z najbardziej utytułowanym zespołem F1. Zbliżająca się zmiana przepisów, która dotknie F1 w przyszłym roku, to największa szansa Brytyjczyka, ponieważ Ferrari szybciej niż rywale przestawiło się na nową erę.

Jeśli jednak zwycięstw w dalszym ciągu nie będzie i Hamilton odejdzie z serii, będzie przynajmniej jeden aspekt, za którym nie będzie tęsknił.

- Czasem chce uciec od tego wszystkiego. Co tydzień sesje zdjęciowe i tego typu rzeczy – dodał. – Czasami chciałbym, żeby pewnego dnia nie musieć robić tego wszystkiego.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Czas na wakacje
Następny artykuł Albon stawia na Sainza

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry