Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Eifel GP
11 paź
Race za
23 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
34 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
42 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
55 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
76 dni
Zobacz pełną wersję:

Todt liczy na zaangażowanie Volkswagena

akcje
komentarze
Todt liczy na zaangażowanie Volkswagena
Autor:

Jean Todt ma nadzieję, że niedawne wypowiedzi prezesa Volkswagena świadczą o poważnym zainteresowaniu koncernu Formułą 1.

Chociaż marki VW - Audi oraz Porsche są obecne w Formule E, Herbert Diess stwierdził, że „Formuła 1 z paliwami syntetycznymi byłaby znacznie bardziej ekscytująca oraz stanie się lepszymi zawodami technologicznymi niż Formuła E”.

Jean Todt przyznał, że FIA dąży do wprowadzenia e-paliw w królowej sportów motorowych od 2023 roku. Ich zastosowane utorowałoby drogę do jeszcze lepszych przepisów dotyczących jednostek napędowych.

- Jeśli do 2023 roku uda nam się wprowadzić e-paliwa, będziemy wtedy bardziej elastyczni w wyborze architektury silnika - powiedział Todt dla Auto Motor und Sport. - Możemy pomyśleć o mniej złożonej jednostce napędowej, o ile nadal będzie wydajna.

Dopytywany o sygnały z Volkswagena, odparł: - Słyszałem je, ale nie osobiście od pana Diessa. Dlatego chcę być ostrożny w swoich komentarzach. Nie wiem, czy na pewno jego wypowiedź tak brzmiała. Gdyby jednak faktycznie tak było, mogę mu tylko przekazać: witamy w Formule 1.

Todt był krytykowany przez niektórych za prowadzenie kampanii na rzecz obniżenia kosztów udziału w Formule 1. Wielu uważa też, że w przeszłości rezygnacja z jednostek V8 była błędem.

- Z biegiem czasu nasze samochody i świat wokół nas zmieniły się - dodał. - Można lubić dzisiejsze silniki lub nie. Jednak nie przetrwalibyśmy bez hybrydyzacji.

Broni też ostatniej decyzji FIA o obciążeniu jakichkolwiek nowych chętnych na starty w królowej sportów motorowych ogromną wpłatą w wysokości 200 milionów dolarów. Pieniądze te będą rozdzielone pomiędzy dziesięć obecnych ekip F1.

- Wolałbym mieć w stawce dwanaście zespołów, a nie dziesięć. Natomiast ta opłata jest rodzajem gwarancji poważnego zgłoszenia. Po dopracowaniu limitu budżetowego, teraz możemy porozmawiać, czy chcemy dołączyć kolejne ekipy do tego grona - zakończył.

Czytaj również:

Schumacher zachowuje spokój

Poprzedni artykuł

Schumacher zachowuje spokój

Następny artykuł

Ferrari nie potrzebuje rewolucji

Ferrari nie potrzebuje rewolucji
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Marcin Wyrzykowski