Formuła 1
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Wydarzenie zakończone
28 lis
-
01 gru
Wydarzenie zakończone
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
88 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
95 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
109 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
123 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
137 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
144 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
158 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
172 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
179 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
193 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
200 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
214 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
228 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
256 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
263 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
277 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
284 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
298 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
312 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
319 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
333 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
347 dni
Zobacz pełną wersję:

Toro Rosso bada kraksę Hartleya

akcje
komentarze
Toro Rosso bada kraksę Hartleya
10 lip 2018, 17:22

Zespół Toro Rosso poinformował, że nadal bada przyczynę awarii zawieszenia, która spowodowała kraksę Brendona Hartleya podczas trzeciego treningu przed GP Wielkiej Brytanii.

Ekipa na Silverstone sprawdzała nowe elementy zawieszenia, ale Nowozelandczyk nie używał wówczas tych podzespołów. Dla bezpieczeństwa jednak Pierre Gasly do końca weekendu używał starszej ewolucji części.- Komponent, z którym mieliśmy problemy, nie był w nowej specyfikacji. Jako środek ostrożności wróciliśmy do poprzedniej ewolucji jednej części, mimo że nie miała ona związku z tym, co się wydarzyło. Jedynym powodem była absolutna ostrożność. Chcieliśmy odsunąć wszelkie niewiadome - mówił dyrektor techniczny Toro Rosso: James Key dla motorsport.com.- Nadal badamy sprawę i staramy się zrozumieć, co się wydarzyło. Nigdy nie mieliśmy podobnych problemów. Zaliczyliśmy dziewięć wyścigów bez takich incydentów. W Austrii pojawiło się kilka awarii przez najeżdżanie na tarki, ale większość zawodników uszkadzała tam samochody. Nie spotkaliśmy się z czymś podobnym. Wszystkie dane, jakie zanotowaliśmy były w granicach normy, w jakich zostało zaprojektowane. Element ten był już używany poprzedniego dnia, w Kanadzie i w Bahrajnie. Przed startem został zreperowany i przeszedł test kontroli jakości. Wszystko było w porządku - dodał.- Wrak samochodu został odesłany do fabryki, gdzie wszystko zostanie sprawdzone. Musimy określić, co jest uszkodzone przez uderzenie, a co jest potencjalną przyczyną awarii. Mamy różne możliwości rozwiązania ewentualnych problemów. Pierre przejechał 52 okrążenia bez żadnych problemów, więc czujemy, że to jednorazowy kłopot, ale nigdy nie możemy tego zakładać. Brendon miał wyjątkowego pecha. Ważne, że nie miał z tym nic wspólnego, ale negatywnie wpłynęło to na cały weekend. Nic mu się nie stało, co jest najważniejsze, a samochód zachował się tak, jak miał w takiej sytuacji - zakończył.fot. Red Bull

Następny artykuł
Brawn chce utrzymać Silverstone

Poprzedni artykuł

Brawn chce utrzymać Silverstone

Następny artykuł

Alonso nieprzychylny zmianom w punktacji F1

Alonso nieprzychylny zmianom w punktacji F1
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1