Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Układ sił może się zmienić

Fernando Alonso uważa, że intensyfikacja prac rozwojowych po powrocie z dalekich wojaży może doprowadzić do zmiany układu sił w stawce Formuły 1.

Lewis Hamilton, Mercedes F1 W14, Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Fernando Alonso, Aston Martin AMR23, Lance Stroll, Aston Martin AMR23, the rest of the field at the restart

Autor zdjęcia: Mark Sutton / Motorsport Images

Po inauguracji w Bahrajnie F1 pozostała na Bliskim Wschodzie i ścigała się w Arabii Saudyjskiej, by w następnej kolejności odwiedzić Australię. Wszystkie trzy wyścigi zapisał na swoje konto Red Bull Racing, w dwóch pierwszych notując dublet.

Teraz zespoły mają chwilę oddechu. Z powodu odwołania Grand Prix Chin powstała aż czterotygodniowa przerwa dzieląca wizytę w Australii od weekendu w Azerbejdżanie. Niektóre ekipy jednak nie próżnują i zamierzają już w Baku zaprezentować szykowane poprawki. Prawdziwy wyścig zbrojeń może rozpocząć się w połowie maja, gdy F1 na dłużej zagości w Europie.

Czytaj również:

W Australii drugą siłą - za dominującym Red Bullem - był Mercedes. Lewis Hamilton zdołał utrzymać za sobą Fernando Alonso. Pytany przez Motorsport.com czy wyścig w Melbourne był zapowiedzią kolejnych pojedynków Mercedesa i Astona Martina, Hiszpan odparł:

- Myślę, że kwalifikacje są teraz bardzo ważne, ponieważ tempo wyścigowe wydaje się być podobne - przyznał Alonso. - Poza tym wkraczamy w bardzo interesującą część sezonu. Zobaczymy, który zespół będzie rozwijał samochód najszybciej.

- Jak do tej pory, z trzema wyścigami zamorskimi, trudno było wprowadzać poprawki. Jednak od teraz niewykluczone, że będziemy obserwować zmiany układu sił z wyścigu na wyścig, zależnie od tego, kto przygotuje wystarczająco dobrą aktualizację.

Alonso stwierdził, że nawet jeśli w wyścigu zbrojeń Aston Martin będzie odstawał od rywali, trzy podia z rzędu zanotowane na początku sezonu pozwolą uznać tegoroczną kampanię za sukces.

- To nasze miłe chwile. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy na podium, może nawet przez cały sezon. Natomiast w trzech wyścigach udało się już trzy razy. To wszystko wartość dodana.

- Korzystamy z tej okazji, ale musimy się uczyć i rozwijać jako zespół, nawet poza torem, ponieważ walczymy z Red Bullem, Mercedesem i Ferrari, czyli zespołami, które przyzwyczajone są do określonego tempa rozwoju.

- Nadal się uczymy, więc podchodzimy do sezonu 2023 z pokorą i zobaczymy, co się wydarzy.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Szczęście Bottasa cieszy Hamiltona
Następny artykuł Zasługi Vettela

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska