Vasseur: GP Australii nie ma znaczenia
Fred Vasseur stwierdził, że poziom rywalizacji w pierwszym wyścigu Formuły 1 2026 w Australii nie zdefiniuje reszty sezonu.
Frederic Vasseur, Ferrari
Autor zdjęcia: Jakub Porzycki / NurPhoto / Getty Images
Szef zespołu Ferrari nie spodziewa się dominacji jednego zespołu w trakcie sezonu, w którym zaczną obowiązywać nowe przepisy techniczne.
Zmiana przepisów na sezon 2026, obejmująca nowe jednostki napędowe i aerodynamikę, jest jedną z największych rewolucji w historii Formuły 1 i daje Ferrari szansę na powrót do rywalizacji o koronę wśród konstruktorów. Ostatni raz Scuderia mistrzostwo świata świętowała w 2007 roku.
Nie ma znaczenia, czy w Australii zajmiemy pierwsze, czy dziesiąte miejsce - Fred Vasseur
Aby zwiększyć swoje szanse, od kwietnia inżynierowie z Maranello całkowicie skupili się nad nowym samochodem. Konsekwencją tej decyzji był spadek na czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów bez zwycięstwa w Grand Prix .
Po tym, jak on i zespół zmagali się z rosnącą presją i krytyką we Włoszech, Vasseur nie ma złudzeń co do oczekiwań wobec Ferrari w 2026 roku.
- W przyszłym roku nie będzie się liczyć tylko klasyfikacja Grand Prix Australii, ale przede wszystkim zdolność do szybkiego rozwoju bolidu w kolejnych rundach – ostrzegł Vasseur. - Dlatego nie ma znaczenia, czy w Australii zajmiemy pierwsze, czy dziesiąte miejsce. Wszystkich czeka bardzo długa droga.
Zapytany, czy decyzje podjęte w 2025 roku zagwarantują sukces, Francuz odpowiedział: - Nie mam pojęcia. Jeśli powiem, że będziemy najlepsi, a ktoś zrobi to lepiej, to wyjdę na idiotę. Oczywiście, staramy się robić, co w naszej mocy, a im więcej czasu poświęcisz projektowi, tym lepiej będziesz się prezentował.
- Teraz nie wiem, czy przed nami będzie McLaren, Red Bull czy Alpine. Nikt tego nie wie i myślę, że najważniejsze to nie tracić czasu na próby zrozumienia, czy inni są z przodu, czy z tyłu.
Według Charlesa Leclerca, nowa era to „teraz albo nigdy” dla Ferrari, aby walczyć o mistrzostwo. Monakijczyk rozegrał jedną ze swoich najlepszych kampanii w 2025 roku, ale od momentu dołączenia do Scuderii w 2019 roku, wciąż czeka na tytuł.
Lewis Hamilton, Ferrari
Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images
Więcej także oczekuje Lewis Hamilton, mający za sobą pierwszy sezon Maranello, który okazał się trudniejszy, niż się spodziewał.
Czy Vasseur podziela zdanie Leclerc, dotyczące konieczności podniesienia poprzeczki przez Ferrari?
- Zawsze dążymy do lepszych wyników, nawet w P1. Staramy się poprawić każdy element: silnik, skrzynię biegów, aerodynamikę, ustawienia, symulator – i to są nasze główne zadania.
- Ale nie jesteśmy jednym zespołem w stawce, które ma takie same założenia. Myślę, że zespoły Maxa [Verstappena] i Lando [Norrisa] również dają z siebie wszystko i szczerze mówiąc, gdyby Charles i Lewis byli bardzo zadowoleni z samochodu, byłbym zdesperowany. Ich uwagi są bardziej pozytywne niż cokolwiek innego - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze