Formuła 1 wprowadzi w przyszłym roku szeroko zakrojone zmiany w przepisach, które zakończą erę efektu przyziemienia, kształtującego wyścigi od 2022 roku.
Alonso przyznał, że z niecierpliwością oczekuje końca tej ery, która nastąpi po wprowadzeniu nowych regulacji technicznych.
Bolidy Formuły 1 czekają zmiany zarówno w jednostce napędowej, jak i nadwoziu. Będą lżejsze i mniejsze, z większym naciskiem na energię z silnika elektrycznego, który będzie generował połowę dostępnej mocy.
Nie będę tęsknił za tymi samochodami - Max Verstappen
To oznacza definitywny koniec bolidów, w których efekt przyziemienia miał decydujące znaczenie. Konstrukcje o tej charakterystyce wprowadzono w 2022 roku, aby zwiększyć docisk.
Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem, ponieważ pojawiły się problemy od „morświnowania” na początku 2022 roku, po utrudnione wyprzedzanie z powodu zanieczyszczonego powietrza.
Dwukrotny mistrz świata powiedział, że „nie będzie tęsknił za obecną generacją samochodów”, ale przyznał, że może się to zmienić, ponieważ nowe modele będą wolniejsze od obecnych, które są jednymi z najszybszych w historii.
- W przyszłym roku prawdopodobnie będziemy jeździć wolniej, więc może będzie nam brakować obecnych samochodów, ponieważ zawsze chcemy być jak najszybsi – powiedział kierowca Astona Martina przed tegorocznym Grand Prix Las Vegas.
- Uważam jednak, że współczesne samochody są zdecydowanie za ciężkie i za duże, a wpływ stanu nawierzchni i wysokość zawieszenia, negatywnie wpływa na ich prowadzenie.
- Założenie, że samochody będą jeździć bliżej za sobą na torze też nie do końca się sprawdziło. Może trochę w pierwszym sezonie, ale na pewno nie później. Więc nie sądzę, żebyśmy za bardzo tego żałowali.
Verstappen, który dominował w latach 2021-2024, podzielił zdanie Alonso, uważając, że efekt przyziemienia niekoniecznie działał zgodnie z oczekiwaniami.
- Nie będę tęsknił za tymi samochodami – powiedział Verstappen. - Na początku te samochody dobrze sobie radziły w brudnym powietrzu, ale teraz już nie.
Max Verstappen, Red Bull Racing RB18
Autor zdjęcia: Carl Bingham / Motorsport Images
- W starych samochodach występowała ekstremalna nadsterowność lub podsterowność, a teraz tego nie ma.
Czterokrotny mistrz świata opowiedział o trudnościach fizycznych, z jakimi borykał się w samochodach z efektem przyziemienia, biorąc pod uwagę, że teraz są one o około 50 kg cięższe niż pod koniec 2021 roku.
- Szczerze mówiąc, te samochody nie sprawiały mi zbyt dużej przyjemności z jazdy – dodał kierowca Red Bulla. - Przez te wszystkie lata w ogóle nie było mowy o komforcie i ciągle miałem obolałe plecy oraz nogi.
- Z drugiej strony, jeśli popatrzymy na motocross, to nie mamy na co narzekać. Ale jeśli miałbym wybrać, to wolałbym bolidy z lat 2015-2016.
Nie oznacza to, że samochody z 2026 roku będą idealne, ponieważ w symulatorze dobrze udokumentowano problemy, z jakimi dotychczas borykali się kierowcy.
Charles Leclerc powiedział kilka miesięcy temu, że jazda nimi nie była zbyt przyjemna i mówiło się nawet o porzuceniu jednostek napędowych nowej generacji na rzecz silników V8, na co z entuzjastycznie zareagował George Russell.
- Zmierzamy w dobrym kierunku, zmniejszając samochody i ich wagę – powiedział kierowca Mercedesa, który również nie przepadał za efektem przyziemienia, ale potwierdził opinię Alonso, że ich prędkość jest zaletą.
- Zawsze pamięta się dobre rzeczy z przeszłości, dlatego jestem pewien, że czasem będzie nam brakowało tych osiągów i prawdopodobnie zapomnimy o wadach. Ale takie jest życie - dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy